Ale za to powstanie Powiatowe Centrum Psychiatryczne.
Do tego dochodzą łączenie oddziałów, likwidacja przychodni POZ w Gręzówce i ograniczenie godzin pracy pozostałych placówek terenowych.
Plan ratowania szpitala przedstawiono 20 października podczas sesji Rady Powiatu Łukowskiego. Czy za finansowe oszczędności zapłacą przede wszystkim pracownicy i pacjenci? Zadłużenie szpitala wzrosło z 14 mln zł na koniec 2025 roku do 18 mln zł po ośmiu miesiącach 2026 roku. Program opracowany przez firmę Konsulting-Med, przedstawiony przez Piotra Nowickiego, ma zatrzymać ten niebezpieczny trend. Jednym z głównych narzędzi mają być redukcje zatrudnienia. Na tym nie koniec. Plan przewiduje ograniczenie popołudniowych dyżurów psychologów do godziny 22.00. Według przedstawionych założeń zmiana ma objąć łącznie 17,5 etatu i przynieść około 420 tys. zł oszczędności rocznie.
Plan zakłada również połączenie oddziału wewnętrzno-kardiologicznego z reumatologicznym. Czy zmiana wpłynie na dostępność miejsc i organizację leczenia? Tego pacjenci z pewnością będą chcieli się dowiedzieć. Zmiany dotkną także mieszkańców korzystających z opieki ambulatoryjnej. Plan przewiduje likwidację przychodni POZ w Gręzówce, a w pozostałych placówkach terenowych podlegających SP ZOZ – ograniczenie godzin pracy. Wśród propozycji znalazło się również uruchomienie poradni anestezjologicznej. Szpital chce ponadto zwolnić budynek przy ulicy Partyzantów, przenieść działające w nim komórki organizacyjne do budynku B3, a opuszczony obiekt wynająć lub sprzedać. Ma to być kolejny sposób na poprawę sytuacji finansowej placówki. W programie znalazły się także działania marketingowe, które mają ocieplić wizerunek oddziału położniczego i zachęcić kobiety do rodzenia w Łukowie.
Zaskakiwać może natomiast propozycja utworzenia stanowiska koordynatora medycznego, które miałby objąć jeden z lekarzy, otrzymując dodatek w wysokości 5 tys. zł. W czasie gdy plan zakłada likwidację dziesiątek etatów i ograniczanie kosztów, pojawia się pytanie, dlaczego na dodatkowe wynagrodzenie mają znaleźć się pieniądze. Kierownictwo szpitala chce zatrzymać wzrost zadłużenia i – jak wynika z założeń programu – przetrwać do lepszych czasów. Tylko czy w tej walce o przetrwanie nie ucierpią dostępność leczenia i bezpieczeństwo pacjentów? Mniej pielęgniarek, mniej ratowników, krócej działające przychodnie i łączone oddziały – mieszkańcy powiatu mają prawo wiedzieć, jakie będą konsekwencje tych zmian.
Więcej na ten temat w najbliższym wydaniu Wspólnoty.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.