To, co nas przeraża to ruch antyszczepionkowy. Pojawiają się choroby, których wcześniej już nie było, jak chociażby odra, koklusz czy błonica. Szczepienia są wielkim dobrodziejstwem dla społeczeństwa. Dzięki nim wiele bardzo groźnych chorób zostało wyeliminowanych, jak chociażby żółtaczka typu B – powiedziała.
Po otrzymaniu informacji z punktu szczepień, wysyłamy upomnienie do matki i do ojca dziecka. Gdy wciąż nic się nie dzieje, (tylko dwoje rodziców z 43 poddało dziecko szczepieniu), wtedy dokumentacja wysyłana jest do Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, a ten sprawę przekazuje wojewodzie. Wojewoda nakłada grzywnę – wyjaśnia A. Kwiatkowska.
Podróżujemy w różnych kierunkach. Do nas także przybywają ludzie z różnych stron, a wraz z nimi choroby. W Łukowie mieliśmy 1 przypadek odry, gdy w Radzyniu i Białej było ich więcej. W 2015 roku mieliśmy krztusiec i błonicę. Tych chorób, dzięki szczepionkom już nie było. Żółtaczka typu B jest doskonałym przykładem zobrazowania tego jak działają szczepienia. To tą żółtaczką mogliśmy się zakazić u dentysty, kosmetyczki czy podczas zabiegu chirurgicznego. W 1986 roku wprowadzono szczepienia i żółtaczka zniknęła – tłumaczy Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny Anna Kwiatkowska.
Niech pokażą dowody na to. Nie ma dowodów. A na dobrodziejstwo szczepionek dla populacji jest bardzo dużo. Nie ma dowodów na to, że szczepionki wywołują autyzm. Dowody są na to, że szczepionki mogą wywoływać odczyny poszczepienne, ale to każdy lek może je wywołać. W przypadku szczepionek są to zmiany miejscowe, jak grudki, zaczerwienienia. Czasami się zdarza zachorowanie na chorobę, na którą dziecko jest szczepione. Mogą się zdarzyć poważne powikłania, ale to raz na milion. Pracuję tu 20 lat i nie było jeszcze poważnego odczynu poszczepiennego – dodaje.