Reklama

Komisja odrzuciła skargę na burmistrza. Skarżył m.in. syn radnego

Opublikowano:
Autor:

Komisja odrzuciła skargę na burmistrza. Skarżył m.in. syn radnego  - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Radni uznali, że Piotr Płudowski nie działał opieszale.

Komisja Skarg, Wniosków i Petycji stosunkiem głosów cztery za, dwa przeciw i dwa wstrzymujące uznała za bezzasadną skargę na burmistrza Piotra Płudowskiego, którą złożyli trzej mieszkańcy ul. Nadrzecznej w Łukowie. Jednym z nich jest występujący na środowym posiedzeniu komisji Karol Baranowski. Prywatnie syn radnego Leonarda Baranowskiego - członka Komisji Skarg Wosików i Petycji.


Była to pierwsza skarga na działalność obecnego włodarza. Skarżący zarzucali Płudowskiemu to, że - ich zdaniem - opóźnia uchwalenie planu zagospodarowania przestrzennego w ramach ulic: Zimna Woda, Turystyczna i Nadrzeczna. Zdaniem skarżących kłopotem jest brak zgody na wyłączenie z planu "spornej działki przy ulicy Jana Pawła II".  

Zablokowani 

Problem polega na tym, że skarżący burmistrza mieszkańcy ul. Nadrzecznej bez obowiązującego dla tego terenu planu zagospodarowania nie mogą inwestować na swoich działkach. W przypadku Karola Baranowskiego wstrzymana jest budowa murowanego garażu. - W tej chwili nie mogę nawet postawić blaszaka -  tłumaczył przed komisją syn Leonarda Baranowskiego. Zdaniem samego radnego w mieście nie traktuje się obywateli równo. - Ten, kto ma pieniądze, jak ten inwestor, może więcej - zarzucił Baranowski. Stwierdził również, że "gdyby zapisał się do Alternatywy" (ugrupowanie popierające burmistrza - dod. red.), to "sprawa już dawno byłaby załatwiona".   

Stacja paliw lub sala weselna 

Burmistrz tłumaczy, że geneza sprawy sięga września 2016 roku, kiedy to rada poprzedniej kadencji zmieniła tzw. studium uwarunkowań w tym rejonie miasta. Dopuściła przy ul. Jana Pawła II możliwości prowadzenia działalności usługowej, w tym tzw. usług uciążliwych. Wcześniej studium dopuszczało w tym miejscu tylko zabudowę jednorodzinną.  Na tej podstawie wszczęta została procedura zmiany planu. Zależało na tym jednemu z przedsiębiorców, który przy Jana Pawła II chciał rozwijać działalność. Na komisji radni mówili o planach budowy najpierw stacji paliw, a potem sali weselnej.  

Pas zieleni kompromisem?

Zmiany w planie oprotestowali mieszkańcy sąsiedniej ul. Stankiewicza. Jak informuje burmistrz, ludzie zwrócili się do niego z wnioskiem, aby wycofać zmiany w planie mówiące o usługach uciążliwych (w tym przypadku stacja paliw - dod. red.). - Wnioskodawca zmiany planu odniósł się do tych uwag. Zrezygnował z usług uciążliwych - mówi Piotr Płudowski. Ten kompromis, czyli zmieniony plan, musiał zostać wyłożony do publicznego wglądu (30 dni). Tak też się stało. - Do zmienionego planu wpłynęła jeszcze jedna uwaga. Jeden z mieszkańców zawnioskował, żeby przyszłą salę weselną "odseparować" jeszcze pasem zieleni izolacyjnej o szerokości sześciu metrów - tłumaczy Płudowski.  Ten wniosek burmistrz zamierza przyjąć. Jeżeli tak się stanie, plan zostanie ponownie wyłożony.  Przy założeniu, że nie będzie już wniosków co do jego zmiany, może zacząć on obowiązywać za około dwa miesiące. Burmistrz odniósł się także do propozycji mieszkańców, którzy skarżyli się na jego działalność. Była mowa o wyłączeniu działki, na której przedsiębiorca chce rozwijać biznes ze zmian w planie. Płudowski stwierdził, że taki ruch spowodowałby to, że całą procedurę należałoby zacząć od nowa. To strata czasu i dodatkowe koszty dla miasta.


UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE