Grecki gigant szuka zawodnika, który mógłby realnie rywalizować z Konstantinosem Tzolakisem, obecnym numerem jeden między słupkami. Według mediów z Pireusu, z klubem ma pożegnać się doświadczony Alexandros Paschalakis, dlatego władze Olympiacosu rozpoczęły poszukiwania nowego golkipera. W tym kontekście nazwisko Miszty pojawia się coraz częściej, a portugalsko-greckie powiązania właścicielskie mogą odegrać kluczową rolę w ewentualnym transferze.
Temat wraca po kilku miesiącach
Zainteresowanie Olympiacosu polskim bramkarzem nie jest nowością. Już jesienią greckie media sygnalizowały, że były zawodnik Legia Warszawa znajduje się w kręgu obserwacji „czerwono-białych”. Wówczas temat nie nabrał konkretnego kształtu, jednak teraz sytuacja wygląda inaczej. Olympiacos planuje uporządkować hierarchię w bramce przed startem sezonu 2026/2027, a Miszta ma być jednym z głównych kandydatów do wzmocnienia zespołu prowadzonego przez José Luis Mendilibar.
Dla samego zawodnika byłby to kolejny ważny krok w karierze, która jeszcze kilka lat temu wydawała się zatrzymywać w miejscu. W Warszawie uchodził za ogromny talent, ale nigdy nie otrzymał pełnego zaufania na dłużej. W Legii często pełnił rolę „wiecznie obiecującego” bramkarza, który balansował między pierwszym zespołem a wypożyczeniami. Dopiero wyjazd do Portugalii całkowicie odmienił jego sytuację.
Portugalia odmieniła jego karierę
Miszta trafił do Rio Ave najpierw na zasadzie wypożyczenia z Legii. Choć początkowo nie był pierwszym wyborem trenerów portugalskiego klubu, z czasem zaczął budować coraz mocniejszą pozycję. Latem 2024 roku Rio Ave zdecydowało się wykupić polskiego golkipera i podpisało z nim kontrakt obowiązujący do końca czerwca 2027 roku.
W obecnym sezonie Polak regularnie pojawiał się między słupkami drużyny z Vila do Conde i zebrał bardzo dobre recenzje. Według danych serwisów statystycznych zanotował 21 występów, trzykrotnie zachował czyste konto i raz znalazł się w drużynie tygodnia ligi portugalskiej.
Jeszcze bardziej imponujący jest wzrost jego wartości rynkowej. Jeszcze trzy lata temu Miszta wyceniany był na około 400 tysięcy euro. Obecnie według Transfermarkt jego wartość wynosi około 3 milionów. To pokazuje skalę progresu, jaki zanotował po wyjeździe z Ekstraklasy.
Układ właścicielski może pomóc
Transfer do Olympiacosu może być łatwiejszy również z powodów organizacyjnych. Zarówno Rio Ave, jak i Olympiacos funkcjonują w strukturach biznesowych związanych z greckim miliarderem Evangelos Marinakis. To właśnie Marinakis jest jednym z najważniejszych ludzi stojących za oboma klubami, co już wcześniej prowadziło do przepływu zawodników między Portugalią a Grecją.
W ostatnich miesiącach temat współpracy między klubami był szeroko komentowany także przez portugalskich kibiców i media. Część obserwatorów uważa, że Rio Ave pełni coraz bardziej rolę zaplecza transferowego dla Olympiacosu. Dyskusje wywołały m.in. transfery brazylijskiego pomocnika André Luiza czy innych zawodników przenoszonych pomiędzy klubami należącymi do tego samego środowiska właścicielskiego.
W tym kontekście kandydatura Miszty wydaje się logiczna. Olympiacos otrzymałby bramkarza ogrzanego już w portugalskiej lidze, gotowego do rywalizacji na wyższym poziomie, a jednocześnie nadal posiadającego potencjał rozwojowy i dużą wartość odsprzedażową.
Najważniejszy moment kariery
Cezary Miszta 30 października skończy 25 lat, co dla bramkarza oznacza wejście w okres największego rozwoju. W świecie futbolu golkiperzy bardzo często osiągają szczyt formy dopiero po trzydziestce, dlatego przed Polakiem wciąż mogą być najlepsze lata kariery.
Jeszcze niedawno wydawało się, że pozostanie jedynie solidnym ligowym bramkarzem bez większych perspektyw na międzynarodowy transfer. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Regularna gra w Portugalii odbudowała jego pozycję, a zainteresowanie ze strony 48-krotnego mistrza Grecji pokazuje, że Miszta coraz mocniej zaznacza swoją obecność na europejskim rynku.
Czy Cezary Miszta zagra w zespole 48-krotnego mistrza Grecji?
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.