Po remisie 1:1 z Unią Żabików gracze Orląt chcieli wrócić na zwycięski tor. Udało się to zrobić w Parczewie.
Zaczęło się od gola z rzutu karnego Piotra Dajosa po faulu na Sebastianie Sowiszu. Miejscowi mogli odpowiedzieć, ale Kacper Waniowski nie trafił w bramkę z rzutu karnego. "Felek" zrehabilitował się w 35 minucie. Jeszcze przed przerwą łukowianie wygrywali po trafieniu samobójczym, zaś kropkę nad "i" postawił Rafał Jaworski. Najlepszy strzelec łukowian otrzymał piłkę od Arkadiusza "Plutonowego" Osiaka i po samotnym rajdzie minął bramkarza, dopełniając formalności.
Victoria Parczew - Orlęta Łuków 1:3 (1:2)
Bramki: K. Waniowski 35' - Dajos 9' (k), Victoria 42' (s), Jaworski 90+4'.
Orlęta: Żmuda - Sierociuk, Tomasiak, Szymek (84' Osiak), Dajos, Młynarczyk, Chojniak, Pracz (66' Kłoda), Jaworski, S. Sowisz, Kołodziejczyk (62' Mućko).
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.