Gospodarze objęli prowadzenie już w 15. minucie. Po akcji Mateusza Chwedoruka piłkę do siatki skierował Dawid Borcon, pokonując Aleksandra Żmudę. Orlęta odpowiedziały tuż po przerwie. W 51. minucie Rafał Jaworski wykorzystał błąd bramkarza Kamila Haponiuka, odebrał mu piłkę i doprowadził do wyrównania.
Decydujący moment nastąpił w 62. minucie, kiedy po faulu Jakuba Prachnio sędzia podyktował rzut karny. Jedenastkę na gola zamienił Eli Rodriguez Mendoza Jairo. Gdy goście ruszyli do ataku w końcówce meczu, próbując doprowadzić do remisu, nadziali się na kontrę. W doliczonym czasie gry wynik ustalił Piotr Świeca po podaniu Kacpra Kocyły.
- To był mecz walki, bardzo wyrównane spotkanie, w którym decydowały detale. Popełniliśmy o jeden błąd więcej i dlatego przegraliśmy. Szkoda tych punktów, bo naprawdę nie byliśmy gorszym zespołem - ocenił po spotkaniu trener Orląt, Maciej Syga.
Szkoleniowiec podkreślił również zaangażowanie swoich zawodników: - Zostawili na boisku dużo serca. W końcówce poszliśmy do przodu, chcieliśmy powalczyć o remis, ale rywal wykorzystał naszą otwartą grę.
Dla Orląt była to już dwunasta porażka w sezonie. Okazja do rehabilitacji nadejdzie szybko. W Wielką Sobotę o godz. 12:00 Łukowianie zagrają u siebie z Lublinianka Lublin. - Podejdziemy do tego meczu w bojowym nastawieniu. Będziemy walczyć do końca - zapowiada Syga.
Bug Hanna - Orlęta Łuków 3:1 (1:0)
Bramki: Borcon 15`, Eli 62` (k), Świeca 90+2` - Jaworski 51`.
Orlęta: Żmuda - Szymecki, Borkowski, Prachnio, I. Rudź (46` Warowny), Dajos (65` Bas), Jastrzębski (75` Jakimiński), Ebert, Charczuk (46` Mućko), Jaworski, Mucha.
Żółta kartka: Prachnio.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.