- Trener Przemysław Tryboń był trenerem wymagającym, z charakterem. Uczył systematyczności i ciężkiej pracy na treningach, co przekładało się na wyniki drużyny - wspomina Konieczny.
To właśnie pod okiem Przemysława Trybonia rozpoczynał swoją przygodę z piłką seniorską. Szkoleniowiec zaufał mu, gdy miał zaledwie 16 lat, dając szansę na występy w pierwszym zespole Dwernickiego Stoczek Łukowski.
- Wprowadzał mnie do piłki seniorskiej w Stoczku Łukowskim. Zaufał 16-latkowi i dał mi szansę. Trzy lata współpracy z trenerem wspominam bardzo dobrze. Wiele się od niego nauczyłem i te lekcje zapamiętam do końca życia - podkreśla były zawodnik.
Jak przypomina 36-latek, był to wyjątkowy okres również dla całego klubu. W sezonie, w którym otrzymał swoją szansę w seniorskiej drużynie, Dwernicki Stoczek Łukowski wywalczył awans do Klasy Okręgowej.
Dziś, jako wiceprezes klubu, z wdzięcznością wspomina swojego byłego szkoleniowca, podkreślając, że jego zaangażowanie, wymagania i zaufanie wobec młodych zawodników miały wpływ nie tylko na sportowe wyniki, ale również na rozwój wielu piłkarzy.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.