TYLKO U NAS: Kolejarz zabił kolejarza. "To był mój najlepszy kolega, czuję ogromną skruchę" Biegłe oceniły, że gdy zadawał cios nożem Markowi J., był pijany, ale poczytalny. - Ja nikogo nie skrzywdziłem w życiu - deklarował na koniec procesu sam oskarżony. Obrona dowodzi, że nie było to zabójstwo, bliskie ofiary oczekują znacznie surowszej kary. (...)