- Czy i kiedy w Łukowie będzie możliwość zamawiania metalowych kontenerów na odpady, mówiąc najkrócej, poremontowe?
- Dziś mieszkańcy, zarówno przedsiębiorcy, którzy mają firmy budowlane, jak i osoby wykonujące drobne remonty, nie mają co z tym zrobić. Niektórzy radzą sobie zamawiając tego typu kontenery w Puławach czy Międzyrzecu. Ale jest część, która wywozi te odpady do lasu
Kiedyś regulamin, teraz...?
- Takie odpady można samodzielnie zawieźć do Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych przy ul. Świderskiej 128 albo zamówić u nas kontener. Ale jest jeden warunek: musi to być tylko czysty gruz. Jeśli w tych odpadach znajdzie się na przykład styropian, nasza firma nie będzie mogła ich oddać w Zakładzie Zagospodarowania Odpadów Komunalnych w Adamkach pod Radzyniem Podlaskim. To dlatego, że ZZOK jasno określa, jakie frakcje odpadów przyjmuje, a jakie nie.
Segregowanie niepraktykowane
- Segregowanie tych odpadów jest oczywiście możliwe, ale zwykle niepraktykowane. Wielu, zamiast zawracać sobie nim głowę, takie śmieci spali albo wyrzuci w lesie czy przy drodze, choć jest to nieszczególnie proekologiczne. Dlatego dla zwykłego łukowianina odpowiedź: "przyjmiemy, ale tylko czysty gruz" znaczy tak naprawdę: "nie przyjmiemy". A proszę się postawić w sytuacji kogoś, kto robi kilkutygodniowy remont. Czy wypełni nową deklarację "śmieciową" i zamówi na czas jego trwania oddzielne duże kontenery na poszczególne typy odpadów, a po remoncie pobiegnie z następną deklaracją? Nie sądzę
Tak mówią przepisy
- Rozumiem, że segregowanie odpadów poremontowych jest dla mieszkańców kłopotliwe. Chciałbym jednak, żeby i oni zrozumieli, że nasza firma działa w oparciu o określone przepisy, których nieprzestrzeganie wiąże się z wysokimi karami finansowymi. Te przepisy, a także umowa z miastem, nakazują nam, jako przedsiębiorstwu zajmującemu się między innymi transportem odpadów (składowiska już nie prowadzimy), przewozić wszystko, co zbierzemy od mieszkańców i firm, tylko do Adamek
- Dlatego nie możemy podstawić swojemu klientowi w Łukowie kontenera, do którego wsypie, oprócz gruzu, styropian, papę i tak dalej, bo w Adamkach już na bramce odesłano by taki kontener z powrotem. Gdyby odbierano tam zmieszany gruz, na pewno i my świadczylibyśmy taką usługę.
"Nie wywieziemy do lasu"
- Są różne przedsiębiorstwa, które mają koncesje na transport odpadów, i do różnych miejsc zawożą te odpady. Być może firma z Puław, o której mówił pan radny, korzysta z tamtejszego składowiska i być może tam zmieszany gruz nie jest problemem. Dla nas jest, dlatego nie będziemy wykonywali takiego zlecenia, jeśli nie mamy co zrobić z tego typu "towarem". Przecież nie wywieziemy go po cichu do lasu