- W sumie przygotowaliśmy cztery trasy, po siedem punktów każda. Grę potoczyliśmy w taki sposób, by drużyny zdane były jedynie na siebie, nie zaś podglądały innych uczestników gry miejskiej. Każda z drużyn miała swoją indywidualną trasę, którą musiała pokonać w jak najkrótszym czasie
- Ułożone przez nas pytania, w większości okazały się łatwe do odgadnięcia przez drużyny. Niektóre z nich były podchwytliwe, m.in. to dotyczące hipermarketów, które wybudowano kilkanaście lat temu w Łukowie. Na ogół jednak drużyny radziły sobie bez większych problemów z odpowiedziami. Przestrzegaliśmy przed strzelaniem na „chybił-trafił” i zachęcaliśmy do szukania wsparcia nawet u przechodniów. Jedno z pytań dotyczyło na przykład zakładu pracy, w którym kilkadziesiąt lat temu wizytował Edward Gierek. Młodzież tego nie pamięta, ale starsi mieszkańcy Łukowa już tak