Reklama

"Chcę być bliżej prezesa"

Opublikowano:
Autor:

"Chcę być bliżej prezesa" - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Rozmowa z posłem Sławomirem Skwarkiem, Prawo i Sprawiedliwość. Rozmowa ukazała się niedawno na łamach Wspólnoty Łukowskiej

Wstaje Pan rano, patrzy w lustro i kogo Pan widzi?

- Ostatnio widzę zmęczoną twarz po kampanii. Zmęczoną, ale szczęśliwą. 14 października, gdy dowiedziałem się ilu ludzi obdarzyło mnie zaufaniem, na twarzy pojawiły się łzy szczęścia.


Kto pierwszy zadzwonił z gratulacjami?

- Pierwsze gratulacje dostałem od żony Grażyny. Natomiast wspólny telefon otrzymałem od Pawła Pasika, dyrektora biura poselskiego i mojego syna Michała, którzy czuwali w sztabie wyborczym w Lublinie. Z nimi byłem na gorącej linii przez całą noc. Jako trzeci z gratulacjami zadzwonił teść.


W której ławie Pan zasiada. Kto siedzi obok?

- Siedzę w trzecim rzędzie od końca pod numerem 309. W nadchodzącej kadencji mam nadzieję zasiąść niżej i bardziej w prawo. Po mojej prawej zasiada profesor Jacek Kurzępa z województwa lubuskiego. Mój sąsiad z lewej strony to Tomasz Ławniczak z okręgu kaliskiego.


Kogo z parlamentarzystów opuszczających Wiejską będzie Panu brakować i dlaczego?

-  Sąsiada Jacka Kurzępy, który niestety nie otrzymał mandatu na koleją kadencję. Mieliśmy wspólne tematy związane z historią i pracą na rzecz młodzieży.


Kiedyś powiedział Pan, że chciałby zasiadać w sali sejmowej obok prezesa Kaczyńskiego. Kiedy to nastąpi?

- Patrząc realnie to chyba nigdy. Prezes zapowiadał, że istnieje prawdopodobieństwo, że po tej kadencji zakończy działalność. W tej kadencji na pewno nie będę siedział obok, ale mam nadzieję, że bliżej prezesa. Na pewno będę częściej z nim rozmawiał. 


Czy w tej kadencji będzie miał Pan większe ambicje niż bycie szeregowym posłem?

- Na pewno będę aktywniejszy. Ostatnie 10 miesięcy na Wiejskiej to był pouczający czas. Zdobyłem cenne doświadczenia. Nie będę ubiegał się o "stanowiska". Chcę być z ludźmi. Jestem posłem "z ludu". Niech tak zostanie. Jednak decyzje personalne nie należą do mnie, jeżeli dostanę zadanie to je wykonam.


W których komisjach chciałby Pan pracować?

-  Pracuję w Komisji Infrastruktury oraz Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży. W tych komisjach zamierzam nadal pracować. Komisja, w pracach której chciałbym jeszcze uczestniczyć to Komisja Obrony Narodowej. Widać, że wojsko powraca na ścianę wschodnią. W Siedlcach stacjonuje 18. Dywizja Zmechanizowana, w Lublinie wchodząca w jej skład 19. Brygada Zmechanizowana im. gen. F. Kleeberga. Obecność wojska to rozwój i poczucie bezpieczeństwa także dla powiatu łukowskiego.

 

"Wystarczy wojny ideologicznej na poziomie Sejmu" 


Ostatnio Rada Powiatu przyjęła uchwałę przeciwstawiającą się ideologii LGBT. Popiera Pan takie działania?

- Źle się dzieje, że takie uchwały schodzą na poziom Rad Gmin i Powiatów, ale rozumiem intencje wnioskodawców. Zwraca ona uwagę na ważny problem. Wystarczyłoby walki ideologicznej na poziomie Sejmu. Na poziomie powiatu powinno być mniej ideologii, a więcej spraw lokalnych. Nie chciałbym, żeby ideologia LGBT wkroczyła do szkół. Nie potrzeba jednak do tego uchwał Rady Powiatu. To dyrekcja i Rada Rodziców decyduje o tym kogo wpuszcza do szkoły, a nadzór nad nimi sprawuje organ prowadzący – Rada Powiatu, Zarząd Powiatu i kuratorium. Reasumując jestem przeciwny ideologii LGBT.


Gdzie poza Łukowem otworzy Pan biura poselskie?

-  W planach mam otwarcie biura w Rykach i Lubartowie, będą to biura prowadzone we współpracy z innymi posłami. Będziemy na zmianę prowadzić tam dyżury.


Ile wydał Pan na kampanię?

- Bardzo dużo pracy od 5 grudnia 2018 r. Jeżeli chodzi o pieniądze to mój osobisty limit poselski wynosił 11 tys. zł i tyle wydałem.


Co z kasami biletowymi w Łukowie?

- Mają powrócić po remoncie dworca. Żeby nie czekać na kasy do czasu zakończenia remontu są inne możliwości. Jedna z nich jest cały czas dostępna – zakup biletu u konduktora. Druga to zakup biletu przez internet i tu może pomóc osobom starszym wnuczek. Inna możliwość to np. automat biletowy, ale także pomysł na dodatkową działalność gospodarczą w porozumieniu z PKP. Gdyby była tak możliwość prawna w moim biurze można by było uzyskać pomoc w zakupie biletu.

 

Pytania do Czytelników 


Mamy też sporo pytań od Czytelników. Pani Magda pyta: W 2015 r. PiS obiecał zwiększenie kwoty wolnej od podatku do 8 tys. zł. (co i tak jest kwotą śmieszną, przy 30 tys. kwoty wolnej dla polityków). Niestety poza rozdawnictwem socjalnym nic o charakterze wsparcia ludzi uczciwie pracujących się nie wydarzyło. Jakie działania Pan poseł podejmie, by zrealizować ten postulat?

- Nie mamy takiej kwoty wolnej od podatku dla polityków. Szeregowy poseł zarabia 8016,40 zł brutto. Jest to kwota opodatkowana na normalnych zasadach. Mamy też nieopodatkowaną dietę miesięczna w wysokości 2420 zł. Dieta radnych gminnych, miejskich, powiatowych czy radnych sejmiku również jest nieopodatkowana. Będę się opowiadał za wzrostem kwoty wolnej. Ta wzrosła już dwukrotnie za rządów Prawa i Sprawiedliwości, ale nie jest to ostanie słowo. Jestem zwolennikiem, by była zdecydowanie większa. Chciałbym by wynosiła tyle, co najniższe wynagrodzenie. Będę zabiegał o to w Sejmie.


Pan Grzegorz pyta: Trwa ogólnopolski protest fizjoterapeutów. W jaki sposób Pan poseł postara się pomóc tej grupie zawodowej?

-  Na służbę zdrowia idą olbrzymie pieniądze, aż do 6 proc. PKB. Dla przykładu, na wojsko - 2 proc. Pytanie, jak pieniądze w służbie zdrowia są dzielone? Za pracę fizjoterapeutów w poszczególnych jednostkach odpowiadają ich organy prowadzące. Jeżeli fizjoterapeuta zatrudniony jest w SP ZOZ, to skargi, wnioski i zażalenia powinien kierować do dyrektora i Rady Powiatu. Będę rozmawiał w tej sprawie, w pierwszej kolejności z dyrektorem szpitala. Mam wrażenie, że pieniędzy w systemie jest sporo, lecz są one nieodpowiednio rozdysponowywane i wydawane.


Pan Daniel porusza taki temat: Kiedy rusza zapowiadana przez Pana rewitalizacja linii kolejowej nr 12, w szczególności na odcinku Łuków-Pilawa. Kiedy przywrócone zostaną przewozy pasażerskie?

- Zarządca linii kolejowej nr 12 planuje modernizację linii w latach 2021-2027. 13 lutego 2019 zawarta została umowa na opracowanie dokumentacji projektowej. Niestety PKP Intercity obecnie nie planuje uruchomienia na tej linii przewozów pasażerskich, argumentuje to zbyt niskim zainteresowaniem pasażerów ale mogą to zrobić koleje regionalne. Trzeba dodać, że do przywrócenia połączeń pasażerskich niezbędna jest współpraca samorządów lokalnych oraz wojewódzkich.


Pan Daniel pyta też: Czy jest szansa na remont i budowę nowej DK 76 na odcinku Łuków-Stoczek Łukowski?

- Aktualnie na tej drodze modernizowana jest nawierzchnia na kilkukilometrowym odcinku (Wólka Zastawska-Zastawie). Na DK 76 musimy zadbać o bezpieczeństwo osób mieszkających wzdłuż tej drogi. Chodnik dla pieszych należy wybudować w Jedlance oraz od Wólki Zastawskiej do Zastawia, a także nie możemy zapomnieć o ul. Łapiguz w Łukowie. Mogę zdradzić, że są one ujęte przez GDDKiA w planie poprawy bezpieczeństwa na kolejne lata. Tą sprawą zajmę się w nadchodzącej kadencji.


Pan Michał pyta: Jakie są szanse, by w tym roku ruszyła inwestycja na DK 63?

- Według mojej wiedzy ani w tym, ani w następnym roku ta inwestycja się nie rozpocznie. Prace projektowe zakończą się wiosną 2020 roku. Dla tego jest jeszcze szansa dla mieszkańców na uzupełnienie ich wniosków. Potrzeba też wsparcia mieszkańców przez samorządy lokalne. Musimy wypracować kompromis (przepisy - dobro mieszkańców). Etap ten zakończy konsultacje i wyłożenie projektu. Zgodnie z harmonogramem przedstawionym przez dyrektora GDDKiA w Lublinie w drugiej połowie roku 2020 ogłoszony zostanie przetarg z wykonaniem w roku 2021.


Pytanie pani Moniki: Czy jest szansa na budowę chodnika ze Stanina do Kosut?

- Inwestycja jest potrzebna. Uważam, że ten odcinek jest niebezpieczny. To zadanie dla radnego Sejmiku Województwa Lubelskiego obecnej kadencji oraz wójta gminy Stanin, który wedle mojej wiedzy jest w posiadaniu projektu tej inwestycji. W 2019 roku istniała możliwość pozyskania dofinansowania na ten cel z Zarządu Dróg Wojewódzkich. Kwota dofinansowania wynosiła 50 proc. Taką ofertę wójt gminy Stanin otrzymał, ale z niej nie skorzystał, nie złożył wniosku. Więc póki co, chodnika nie będzie. W kolejnych latach Zarząd Dróg Wojewódzkich będzie stawiał na takie projekty partnerskie. Miejmy nadzieję, że wójt zechce z nich skorzystać. 

 

Na wesoło 

Mamy też kilka pytań od Czytelników bardziej humorystycznych. Pan Kamil pyta: Dokąd nocą tupta jeż?

- Mam na działce jeża i on nocą tupta, żeby się schować przed moimi psami.

Pytanie pana Patryka: Dlaczego szczoteczka do zębów ma włosy, a grzebień do włosów ma zęby?

- Żeby zęby były czyste, a włosy uczesane.




UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE