reklama

Orlęta ograły Orlęta!

Opublikowano:
Autor:

Orlęta ograły Orlęta! - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportOrlęta Radzyń Podlaski pokonały na wyjeździe Orlęta Łuków 2:0. Dla zespołu z Radzynia Podlaskiego było to piąte zwycięstwo w sezonie, a trzecie odniesione na boisku rywala. Łukowianie ponieśli natomiast piątą porażkę w bieżących rozgrywkach.

Spotkanie miało specyficzny przebieg. Gospodarze, zdaniem trenera Macieja Sygi, zaprezentowali się z dobrej strony w grze przeciwko rywalowi, który przez część meczu występował w osłabieniu. O wyniku zdecydowały jednak skuteczność gości i błędy, które przytrafiły się łukowianom.

Spalony? 
Pierwsza bramka dla Orląt Radzyń Podlaski wzbudziła zastrzeżenia szkoleniowca gospodarzy. Maciej Syga uważał, że przy akcji bramkowej doszło do spalonego. - W naszej opinii był dwumetrowy spalony - komentował trener Orląt Łuków.

Bramka została zaliczona. Krzysztof Cudowski znalazł się w sytuacji sam na sam i trafił w boczną siatkę. Drugi gol padł w końcówce pierwszej połowy po stałym fragmencie gry. Bartosz Siudaj dośrodkował z rzutu wolnego, Igor Miszta zgrał piłkę do środka, a Karol Rycaj skierował ją do siatki.

reklama

Karny to jeszcze nie gol
Przy wyniku bezbramkowym goście mieli znakomitą okazję do zdobycia bramki. Szymon Kaczyński został sfaulowany przez Tomasza Wiewiórkę, ale Marcel Obroślak trafił z rzutu karnego tylko w łupek.

Maciej Syga nie krył rozczarowania sposobem, w jaki jego zespół stracił drugiego gola. - Mam pretensje do drużyny. Nie można tracić bramki w przewadze w samej końcówce pierwszej połowy - podkreślał szkoleniowiec.

Syga: Zabrakło konkretów pod bramką
Mimo porażki trener Orląt Łuków dostrzegł pozytywne elementy w grze swojej drużyny. Jego zdaniem zespół zrobił postęp, a po osłabieniu rywala potrafił przejąć inicjatywę i zdominować przebieg spotkania. - To był bardzo specyficzny mecz. Rywal grał w osłabieniu, zdominowaliśmy go, mieliśmy przewagę w posiadaniu piłki, ale zabrakło konkretów pod bramką przeciwników. Mimo wszystko jestem zadowolony z zespołu. Widać progres w grze - ocenił Maciej Syga.

reklama

Trener gospodarzy zwracał uwagę na sposób organizacji gry przez radzynian, którzy bronili się nisko i utrudniali miejscowym finalizowanie akcji. - Graliśmy fajnie, rywal ustawił się nisko. Przegraliśmy przez błąd sędziego, a później brak koncentracji przy stałym fragmencie gry. Przeciwnik miał jedną akcję i zdobył gola - mówił Syga.

Bożyk: Mega cenne zwycięstwo
Artur Bożyk, trener Orląt Radzyń Podlaski, docenił postawę gospodarzy i ich przygotowanie do spotkania. Podkreślał, że łukowianie mieli jasno określony plan na mecz, a po przerwie stworzyli kilka bardzo dobrych sytuacji. - Podobał mi się rywal, mieli bardzo konkretny plan. Po przerwie mieli cztery bardzo dobre sytuacje, raz uratował nas słupek. Mamy mega cenne zwycięstwo - powiedział szkoleniowiec radzynian.

reklama

Bożyk zwrócił również uwagę na postawę swojego zespołu w pierwszej połowie, w której jego zdaniem Orlęta Radzyń Podlaski mogły wyraźniej udokumentować przewagę. - A my? W pierwszej połowie można było udokumentować przewagę - podsumował trener gości.


Rozpędzony rywal
W najbliższy weekend piłkarze z Łukowa zagrają w Końskowoli.
Rywale od momentu przejęcia zespołu przez Roberta Makarewicza wygrali komplet spotkań.
- Przed nami rozpędzony rywal. Liczę na wyrównane spotkanie, w których chcemy zdobyć punkty. Rośniemy z meczu na mecz, ale to musi przełożyć się na zdobycz punktową. Kiedy tak się stanie? Nie znam odpowiedzi. Mamy za młody zespół, żeby to przewidzieć - mówi Maciej Syga, opiekun Orląt Łuków.


Orlęta Łuków - Orlęta Radzyń Podlaski 0:2 (0:2)
Bramki: Cudowski 15', K. Rycaj 44'.
Orlęta Ł.: Żmuda - Wiewiórka (46' Mucha), Młynarczyk, Prachnio, Bas, Mućko, Gryglak, Kłoda (65' Warowny), Jastrzębski, Charczuk (75' Bartnikowski), Jaworski.
Orlęta R.: Kłos - Kaczyński, Miszta, Pendel, K. Rycaj, Siudaj (86' Korolczuk), Warda (67' Grochowski), Obroślak, D. Rycaj, Morenkov, Cudowski (77' Podlipny).
Żółte kartki: Mucha, Mućko, Gryglak, Kłoda - Obroślak, Podlipny.
Czerwona kartka: Morenkov 22', za faul.

reklama


Skruszyć Granit
Przed zespołem radzyńskich Orląt mecz u siebie.
Zespół Artura Bożyka podejmie Granit Bychawa. Biało-zieloni będą faworytem w spotkaniu, tylko przewidywania trzeba przenieść na murawę. Rywale w weekend bezbramkowo zremisowali z beniaminkiem - Victorią Łukowa. Ekipa spod Lublina po siedmiu kolejkach ma na koncie 12 punktów, na co złożyły się trzy wygrane, tyle samo remisów. Zespół zanotował również jedną porażkę.


"Czerwień" i rany na twarzy
W 22 minucie boisko opuścił Klim Morenkov.
Zawodnik przyjezdnych zagrał bardzo nierozważnie i kopnął w twarz Tomasza Wiewiórkę. Sędzia nie miał wątpliwości i pokazał czerwoną kartkę. Gracz miejscowych pozostał na boisku do końca pierwszej połowy z mocno widocznymi ranami na twarzy.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo