Reklama

Reklama

Orlęta jadą do Opola. Siemieniuk: Chcemy każde następne spotkanie traktować jako osobną historię i zdobywać cenne doświadczenia

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: Wojciech Szczęśniak

Orlęta jadą do Opola. Siemieniuk: Chcemy każde następne spotkanie traktować jako osobną historię i zdobywać cenne doświadczenia - Zdjęcie główne

foto Wojciech Szczęśniak

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Piłkarze z Łukowa zainaugurowali sezon zwycięstwem 3:0 z Górnikiem II Łęczna. W niedzielę o godz. 17:00 podopieczni Macieja Sygi rozpoczną starcie wyjazdowe z Opolaninem Opole Lubelskie.

Reklama

ROZMOWA Z Adrianem Siemieniukiem, zawodnikiem Orląt Łuków

Po zachęcającym początku sezonu, nie da się ukryć, że liczymy na zwycięstwo

Za wami inauguracja. Jak ją ocenisz?
- Jeśli chodzi o wynik to można powiedzieć, że jestem zaskoczony, ponieważ od kilku lat każdy mecz z Górnikiem II Łęczna kończył się wynikiem na "styku". Z drugiej strony wynik 3:0 na inaugurację nie jest przypadkiem. Zagraliśmy bardzo konsekwentnie w obronie i wykorzystaliśmy sytuacje, które mieliśmy. Górnik II miał częściej piłkę, ale nic z tego nie wynikało.

Przed wami starcie z Opolaninem...
- Po zachęcającym początku sezonu, nie da się ukryć, że liczymy na zwycięstwo.

Jak scharakteryzujesz przeciwnika?
- Opolanin z poprzednich dwóch sezonów to drużyna lubiąca wymianę ciosów, starająca się grać ofensywnie. Patrząc po ich składzie widzę dużo zmian kadrowych, dlatego nie wiem czego na ten moment można się dokładnie po nich spodziewać.

Jakie są plany i nadzieje na ten sezon?
- Między końcem poprzedniego sezonu, a początkiem tego w klubie wydarzyło się bardzo dużo. Uważam, że za dużo. Doszło do zmiany trenera, odeszło kilku czołowych zawodników. Były również inne pozaboiskowe sprawy. Teraz jako drużyna z trenerem Sygą na czele nie postawiliśmy przed sobą długoterminowych celów. Teraz chcemy każde następne spotkanie traktować jako osobną historię i zdobywać cenne doświadczenia.

Jaki padnie wynik w Opolu Lubelskim?
- Marzy mi się 3:1 dla Orląt.

Na inaugurację sezonu założyłeś opaskę. Skąd taka decyzja?
- Nie było żadnego głosowania. Pierwszym kapitanem od dwóch lat jest Rafał Jaworski. Nie mógł zagrać w sobotę. Z zawodników, którzy teraz są w klubie jestem najdłuższy stażem, jeśli chodzi o nieprzerwany pobyt w zespole. Uważam, że przez te lata gry w Orlętach wyrobiłem swoją postawą na boisku i poza nim konkretną pozycję w drużynie i trener Syga, który mnie wybrał na kapitana w meczu otwarcia, pewnie myślał podobnie.

fot. Wojciech Szczęśniak

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy