reklama

Orlęta dogoniły, a była szansa na zwycięstwo

Opublikowano:
Autor:

Orlęta dogoniły, a była szansa na zwycięstwo - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportOrlęta Łuków wywalczyły punkt w wyjazdowym starciu z Janowianką Janów Lubelski. Żółto-czerwoni przegrywali już 0:2, ale po zmianie stron ruszyli do odrabiania strat. Dzięki dwóm trafieniom Dawida Jastrzębskiego doprowadzili do remisu, a w końcówce mieli jeszcze znakomitą okazję, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
reklama

 

Spotkanie rozpoczęło się niekorzystnie dla zespołu z Łukowa. Gospodarze szybko objęli prowadzenie, a w 19. minucie podwyższyli wynik. Dwukrotnie defensywę Orląt i bramkarza Aleksandra Żmudę przechytrzył Łukasz Strug.

Pierwsza połowa nie pozostawiła jednak dobrych wspomnień w ekipie prowadzonej przez Macieja Sygę. - Pierwsza połowa totalnie do zapomnienia, bardzo słaba w naszym wykonaniu. Broniliśmy nisko, ale zagraliśmy nie tak, jak sobie zakładaliśmy - przyznał trener Orląt Łuków.

Po przerwie łukowianie zdecydowali się na bardziej odważną grę. Ryzyko przyniosło oczekiwany efekt. Już w 53. minucie kontaktowego gola zdobył Dawid Jastrzębski. Przy tym trafieniu asystował Jakub Bas, który zagrał głową, a Jastrzębski uderzył po długim rogu. Warto podkreślić, że obaj zawodnicy pojawili się na boisku dopiero po przerwie.

reklama

W 77. minucie Orlęta doprowadziły do wyrównania. Po zamieszaniu w polu karnym Jastrzębski skierował piłkę do siatki wewnętrzną częścią stopy, trafiając w boczną siatkę bramki. - Po przerwie zaryzykowaliśmy i opłaciło się. Wyrównaliśmy i mogliśmy wygrać. Po dograniu Rafała Jaworskiego znakomitą okazję miał Dawid Jastrzębski. Przeciwnik po przerwie praktycznie nic nie miał, chociaż przed zmianą stron stworzył sobie sytuacje, żeby zamknąć spotkanie - podsumował Maciej Syga.

Orlęta mogły więc wrócić z Janowa Lubelskiego z kompletem punktów. Ostatecznie podział punktów był jednak efektem skutecznej pogoni za rywalem i zdecydowanie lepszej postawy po przerwie.

Janowianka Janów Lubelski - Orlęta Łuków 2:2 (2:0)
Bramki: Strug 2’, 19’ - Jastrzębski 53’, 77’.
Orlęta: Żmuda - Charczuk, I. Rudź (46. Bas), Młynarczyk, Jaworski, Prachnio, Mućko, Woźniak (46. Kłoda), Gryglak, Mucha, Bartnicki (46. Jastrzębski).
Żółte kartki: Mućko, Mucha.

reklama

Na koniec u siebie
14 listopada o godz. 13:00 Orlęta Łuków rozegrają ostatnie spotkanie rundy jesiennej. Na własnym boisku podejmą Świdniczankę Świdnik, spadkowicza z III ligi.

Łukowianie będą chcieli zakończyć jesienne zmagania zwycięstwem. Jak podkreśla Maciej Syga, zespół ma za sobą dwie wygrane, a kolejny triumf byłby dobrym zwieńczeniem rundy. - Wierzę, że dobrze zakończymy rundę. Mamy na koncie dwie wygrane, byłoby super, gdybyśmy triumfowali właśnie teraz. Mamy młody zespół, który cały czas się rozwija - mówi trener Orląt Łuków.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo