Mecz nie rozpoczął się po myśli gospodarzy. To Tomasovia objęła prowadzenie po błędzie łukowskiego zespołu. - Popełniliśmy błąd z lewej strony boiska. Wykorzystał to zawodnik gości i trafił do siatki - mówi trener Maciej Syga.
Po zmianie stron jego zespół ruszył do odrabiania strat. W końcowej fazie jednej z akcji Szymon Mucha zagrał do Krystiana Gryglaka, który skierował piłkę do pustej bramki. Dla zawodnika pozyskanego z Pogoni II Siedlce było to pierwsze trafienie w nowych barwach.
Łukowianie nie zamierzali jednak na tym poprzestać. W 66. minucie Mucha odzyskał piłkę, wyprzedził obrońcę i pokonał wychodzącego z bramki golkipera Tomasovii. Gospodarze wyszli na prowadzenie i nie oddali go już do końcowego gwizdka.
- Dobrze zaczęliśmy u siebie, wygraliśmy z bardzo dobrym zespołem - podkreśla Syga, który docenił postawę swoich zawodników. - Jestem dumny z chłopców, którzy spisali się na medal - dodaje szkoleniowiec.
Zwycięstwo pozwoliło drużynie z Łukowa zapisać na swoim koncie pierwszy komplet punktów w tym sezonie. Wygrana po odwróceniu wyniku może być dla zespołu również ważnym impulsem na kolejne spotkania. - Pokazaliśmy charakter i wiarę w to, że możemy odwrócić losy meczu - podsumowuje trener.
fot. Wojciech Szczęśniak
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.