- Każdy obraz traktuję jak coś zupełnie nowego, nowe problemy. Nie ma żadnej przyjemności w powielaniu ciągle tego samego. Wchodząc na nową przestrzeń którą tworzę nie mogę jednak wiedzieć, co stanie się po kolejnym nowym kroku. Towarzyszą mi często silne emocje. Często wyprowadza mnie z równowagi coś, co nie powstaje tak jakbym tego oczekiwał, chociaż wiem że nie mogę oczekiwać konkretnych rezultatów poruszając się gdzieś po raz pierwszy
- Nieraz kiedy nie mogę osiągnąć czegoś zadowalającego przez jakiś czas, próbuję ten dylemat rozwiązać na innym obrazie. Odchodząc od niego, zostawiam na jakiś czas. Drugi obraz daje spojrzenie z dystansu, z innej perspektywy na problem. Po powrocie do poprzedniego wiele mi się wyjaśnia. Próbuję rozwiązać ten problem w inny sposób i jest w porządku. Po prostu drugi, trzeci też czegoś uczą i wracam do pierwszego już z inna wiedzą, większą niż miałem dotychczas. Dlatego jednocześnie maluję kilka obrazów 3-4, a nawet 7-8, często o różnej tematyce oraz dużej rozbieżności w wielkości czy proporcjach
