- Krążą informację, że jest gotowy zapłacić za działkę na ten cel 300 lub 500 tys. zł. Skoro jest taki pęd, wobec wszystkich deklaruję, że za darmo lub symboliczną złotówkę oddam własną działkę. Nie wycofam się z tej oferty. Skoro dyrekcja SPZOZ chce budować, dajmy jej możliwość. Niech się wykaże i, mając działkę, wyda pieniądze od razu na inwestycję
Załatwcie drogę i media
- Odpowiedź na powyższe pytanie jest istotna, bowiem budowa ośrodka będzie przedsięwzięciem bardzo kosztownym, a poniesienie przez SPZOZ dodatkowych wydatków związanych z doprowadzeniem niezbędnych przyłączy oraz zapewnieniem drogi dojazdowej spowoduje ekonomiczną nieopłacalność tej inwestycji. Dodatkowo tylko wspomnę, iż SPZOZ nie może czynić inwestycji w infrastrukturę gminną
Atrakcyjna czy nie?
- To niezbyt atrakcyjna działka, bo znajduje się między budynkami gospodarczymi i wymaga wielu inwestycji. Szkoda, że darczyńca nie pomyślał o daniu nam działki łatwiejszej do wykorzystania, może niekoniecznie na ośrodek zdrowia, ale na przykład na żłobek czy klub seniora, których nie mamy. Z przyjemnością byśmy ją przyjęli
- Ustaliłem z zastępcą dyrektora szpitala do spraw inwestycji i remontów, że to ja poniosę koszty podziału działki
- Są już do niej doprowadzone energia elektryczna i woda, nie ma tylko kanalizacji, nie byłby więc to wielki koszt. Nie mogę wybudować drogi na działce gminnej, bo to leży w kompetencjach pani wójt i rady. Jeśli państwu ta działka za darmo nie odpowiada, kupcie inną w miejscu, gdzie wam będzie odpowiadać
- To działka na końcu parku. Były wójt mógłby nam dać lepszą, bo nie przystoi, żeby ośrodek zdrowia stał między oborami.
- Nie między oborami, a obok warsztatu, w miejscu dawno zamkniętej buchty, którą trzeba wyburzyć. Zaproponowałem tę działkę dlatego, że sąsiaduje z działką gminną, w którą gmina może bez żadnych problemów ingerować
Gmina nie jest zainteresowana
- Dostosowanie tej działki pod zabudowę kosztowałoby nas około 300 tys. zł. Biorąc pod uwagę budżet gminy, to praktycznie niemożliwe. Na dodatek w miejscu, gdzie należałoby wyznaczyć drogę dojazdową, dziś są usytuowane krzesełka dla kibiców przy boisku szkolnym. Konieczne byłoby więc zdemontowanie trybun. Mówiąc najkrócej, skórka jest niewarta wyprawki. Można się więc zastanawiać, czy "darowizna" pana Wylotka nie została tak pomyślana, żeby do niej nie doszło. Poza tym na sesji mój poprzednik powiedział, że ta działka pod żadnym pozorem nie może być przeznaczona na inne cele. Nie wytłumaczył jednak dlaczego
- Raczej w centrum miejscowości niż na jej obrzeżach, no i w dogodniejszej lokalizacji, bo ta między oborami nie jest najszczęśliwsza