Bardzo szybko po poniedziałkowych (19 stycznia) zdarzeniach w Łukowie z udziałem napastnika uzbrojonego w nóż, niektórzy komentujący w mediach społecznościowych zaczęli wskazywać, że za tymi zdarzeniami stoi mężczyzna, który już w przeszłości wchodził w konflikty z prawem. I to w podobnych sytuacjach do tych z ul. Wyszyńskiego i ul. Królik.
Policjanci złapali podejrzanego - 28-letniego mieszkańca Łukowa (Polaka), we wtorkowy poranek. Do zatrzymania doszło kilkadziesiąt kilometrów od Łukowa.
Po otrzymaniu od mundurowych materiałów związanych z tą sprawą, we wtorek do akcji wkroczyła prokuratura. Szybko okazało się, że nazwisko ujętego podejrzanego przewijało się już niejednokrotnie przez biurka łukowskich śledczych.
- Ten mężczyzna był znany prokuraturze w Łukowie z wcześniejszych dokonań, był już karany za tego rodzaju przestępstwa, podobne czyny. Nawet odbywał karę pozbawienia wolności - przyznaje w rozmowie ze "Wspólnotą Łukowską" i Lukow24.pl Jolanta Niewęgłowska, prokurator rejonowa w Łukowie.
W wyniku ataków nożem z 19 stycznia pokrzywdzone zostały dwie osoby - 16-letni chłopiec i 40-letni mężczyzna. Obaj trafili do szpitala.
- Na chwilę obecną nie informujemy o kategorii czy mechanizmach powstania obrażeń u osób pokrzywdzonych, jest jeszcze za wcześnie. W tej kwestii będą się wypowiadać biegli. Choć z pewnością nie są to obrażenia zagrażające życiu - zaznacza prokurator Jolanta Niewęgłowska.
Według wstępnych ustaleń funkcjonariuszy, sprawca mógł ranić przypadkowe osoby. Więcej informacji wkrótce.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.