Jak informowaliśmy, sprawa konfliktu wokół Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Dębowicy trafiła na kolejny szczebel. 29 lipca Wojewoda Lubelski stwierdził nieważność uchwały Rady Gminy Trzebieszów dotyczącej jednej ze skarg na dyrektora placówki. Rada uznała wcześniej, że nie jest właściwym organem do jej rozpatrzenia. Organ nadzoru prawnego przy wojewodzie uznał jednak, że takie stanowisko było niezgodne z prawem.
Wszystko zaczęło się od dwóch odrębnych skarg dotyczących działalności dyrektora Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Dębowicy. Pierwsza skarga, złożona przez jedną z nauczycielek, trafiła do Rady Gminy za pośrednictwem Lubelskiego Kuratora Oświaty. Zawierała szereg zarzutów dotyczących m.in. procedury oceny pracy nauczyciela, dokumentacji służbowej, nierównego traktowania oraz mobbingu. Po zapoznaniu się ze stanowiskiem Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Rada Gminy w czerwcu uznała, że nie jest właściwym organem do rozpatrzenia tej skargi. W uzasadnieniu wskazano m.in., że zarzuty dotyczące mobbingu i nierównego traktowania pracowników dotyczą stosunku pracy i mogą być dochodzone przed sądem pracy. Z kolei kwestie związane z oceną pracy nauczyciela podlegają odrębnej procedurze odwoławczej przed organem sprawującym nadzór pedagogiczny. Tej skargi dotyczyła późniejsza reakcja wojewody.
Rodzice zabrali głos
Sprawa wywołała również reakcję rodziców. Podczas czerwcowej sesji Rady Gminy odczytano list rodziców, którzy stanęli w obronie nauczycielki, której dotyczyła pierwsza ze skarg. Rodzice wyrazili w nim swoje poparcie dla nauczycielki i zwracali uwagę na jej pracę oraz zaangażowanie. Ich wystąpienie pokazało, że konflikt w szkole nie pozostaje wyłącznie sprawą pomiędzy dyrekcją a pracownikami, ale budzi również emocje wśród części rodziców uczniów.
Druga skarga częściowo zasadna
Podczas tej samej sesji Rada Gminy zajmowała się również drugą skargą, tym razem złożoną przez grupę nauczycieli. Dotyczyła ona organizacji pracy szkoły oraz sposobu zwołania i przeprowadzenia posiedzenia Rady Pedagogicznej, podczas którego opiniowano aneks do arkusza organizacyjnego na rok szkolny 2026/2027. Nauczyciele wskazywali, że posiedzenie odbyło się w czasie, gdy część pracowników, których bezpośrednio dotyczyły planowane zmiany w przydziale godzin, przebywała na wycieczce szkolnej w ramach obowiązków służbowych. Ich zdaniem uniemożliwiło im to udział w posiedzeniu i przedstawienie swojego stanowiska.
W tej sprawie Rada Gminy nie uznała się za niewłaściwą. Po rozpatrzeniu skargi uznała ją za częściowo zasadną. Za bezzasadny uznano zarzut rażącego naruszenia procedur. Jednocześnie radni przyznali rację skarżącym w zakresie przeprowadzenia zmian organizacyjnych pod nieobecność nauczycieli, których te zmiany bezpośrednio dotyczyły. W uzasadnieniu wskazano, że dyrektor miał możliwość wyznaczenia innego terminu posiedzenia Rady Pedagogicznej, tak aby zainteresowani nauczyciele mogli uczestniczyć w obradach i przedstawić swoje stanowisko.
Wojewoda unieważnił uchwałę
Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. Uchwała dotycząca pierwszej skargi została zakwestionowana przez organ nadzoru prawnego Wojewody Lubelskiego. 29 lipca wojewoda stwierdził nieważność uchwały. Zakwestionowano stanowisko radnych, zgodnie z którym Rada Gminy nie była właściwa do rozpatrzenia skargi. Rada Gminy nie mogła na tym poprzestać. Powinna rozpatrzyć skargę w zakresie należącym do jej kompetencji albo podjąć odpowiednie działania przewidziane przepisami dotyczącymi postępowania skargowego.
Dyrektor zabiera głos
O całą sytuację zapytaliśmy dyrektora Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Dębowicy Krzysztofa Kazanę. Z dyrektorem próbowaliśmy się skontaktować w momencie powstawania pierwszego artykułu, ale nie odpowiedział na mail, bo przebywał na urlopie. Skontaktował się z nami po powrocie. Podziękował za możliwość przedstawienia swojego stanowiska i odniósł się przede wszystkim do zarzutów dotyczących posiedzenia Rady Pedagogicznej. Dyrektor wyjaśnia, że termin posiedzenia został ustalony w uzgodnieniu z organem prowadzącym oraz organem nadzoru pedagogicznego.
– Była to rada, na której opiniowaliśmy aneks do projektu arkusza organizacyjnego szkoły na rok szkolny 2026/2027, zgodnie z procedurą związaną z likwidacją szkół w gminie. Wynikała stąd potrzeba przeniesień nauczycieli z tych placówek. Rada musiała odbyć się w tym czasie – mówi „Wspólnocie” Krzysztof Kazana. Dyrektor zaprzecza również zarzutom przedstawianym przez nauczycielkę w pierwszej skardze. – Jeśli chodzi o zarzuty nauczycielki, nie miało to miejsca. Wszelkie działania z mojej strony były zgodne z prawem i przepisami oświatowymi – podkreśla.
Krzysztof Kazana zwraca także uwagę, że uchwała Rady Gminy dotycząca pierwszej skargi została unieważniona przez wojewodę w związku z jego zaskarżeniem. Apeluje o wyciszenie emocji. – Przed nami nowy rok szkolny. Potrzebujemy teraz spokoju – mówi na zakończenie. Poinformujemy o dalszych krokach rady gminy po unieważnieniu uchwały przez wojewodę.
W tle napięcia związane z likwidacją dwóch szkół
Sprawa konfliktu w Dębowicy toczy się w czasie dużych zmian w oświacie na terenie gminy Trzebieszów. Z końcem sierpnia 2026 roku mają zakończyć działalność szkoły podstawowe w Jakuszach i Mikłusach. Ich likwidacja wiąże się z koniecznością reorganizacji pracy pozostałych placówek oraz zmianami w zatrudnieniu nauczycieli. Dębowica zatrudnia zwalnianych nauczycieli.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.