Reklama

Reklama

Dyrektor od dróg wydmuchał 0,8 promila. "Jadłem ciasto nasączone spirytusem"

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Dyrektor od dróg wydmuchał 0,8 promila. "Jadłem ciasto nasączone spirytusem" - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Informacje łukowskie Marek W., szef Zarządu Dróg Miejskich w Łukowie, zatrzymany przez policję. Wpadł we wtorek 9 listopada. Jechał służbowym autem. Wydmuchał 0,8 promila.

Reklama

Kłopoty łukowskiego urzędnika. Według ustaleń Wspólnoty Łukowskiej szef Zarządu Dróg Miejskich został zatrzymany na ul. Siedleckiej w Łukowie na wysokości Szkoły Podstawowej nr 5.

Było przed godz. 13, kiedy policjanci z drogówki natknęli się osobowego volkswagena. Zatrzymali go do kontroli. - Badanie alkomatem wykazało, że 43-letni łukowianin jest pod działaniem alkoholu. Kierujący miał ok. 0,8 promila - mówi nam asp. szt. Marcin Józwik z policji w Łukowie. 

 

To, że doszło do zatrzymania szefa miejskiej jednostki, potwierdza burmistrz Łukowa. - Mogę potwierdzić, że jeden z łukowskich dyrektorów firm podlegających pod miasto został zatrzymany przez policję. Był w stanie nietrzeźwości. Wiem, że były dwa badania. Jedno na drodze, drugie w komendzie - opowiada nam Piotr Płudowski. Burmistrz spotkał się z zainteresowanym dyrektorem. Wysłuchał jego wyjaśnień. 

 

Bez śniadania 

 

Marek W. tłumaczy, że tego dnia był bez śniadania. W ogóle ma w zwyczaju jako pierwszy posiłek jadać dopiero obiad. Do tego od rana był poirytowany, bo robota nie szła, jak powinna.

 - Po godz. 12 pojechałem do jednego przedsiębiorcy, który robi dla ZDM zlecenia - wyjaśnia W.

 

W gabinecie - jak utrzymuje - został poczęstowany ciastem nasączonym spirytusem i baryłką z likierem. - Nie przyszło mi do głowy, że po tym mogę mieć takie stężenie. Jak pech, to pech - mówi nam W. Dodaje, że kiedy po godzinie badał się swoim alkomatem, wynik wskazywał - 0. 

 

Dyrektor przyznaje, że nie poddał się badaniu krwi na zawartość alkoholu. - Nie przyszło mi to do głowy - mówi.  

 

Do dwóch lat więzienia 

Jak mówi asp. Marcin Józwik za jazdę po spożyciu alkoholu kodeks karny przewiduje m.in. karę grzywny, nakaz zapłaty od 5000 zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Górna granica kary więzienia to dwa lata. Do tego jeszcze zakaz prowadzenia pojazdów na minimum trzy lata.

 

 O ewentualnych konsekwencjach wobec podwładnego burmistrz Piotr Płudowski jeszcze nie zdecydował. Od poniedziałku Marek W. przebywa na urlopie. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy