Reklama

Ujawnił policyjne zatrzymanie, zabrano mu narzędzia pracy

Opublikowano: czw, 24 sty 2019 11:13
Autor: | Zdjęcie: prawonadrodze.org.pl / Internet

Ujawnił policyjne zatrzymanie, zabrano mu narzędzia pracy - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Lubelska prokuratura przeszukała dom dziennikarza, który w zeszłym roku zamieścił na Facebooku zrzut ekranu z policyjnej aplikacji, informującej o zatrzymaniu innego funkcjonariusza. Z protokołu zatrzymania wynika, że zabezpieczone materiały zawierają tajemnicę dziennikarską.

10 czerwca ubiegłego roku dziennikarz Patryk Tomaszewski opublikował w Internecie fotografię wpisu z policyjnej bazy SWD, z której wynika, że funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Łukowie zatrzymali kolegę po fachu z Lubartowa, jadącego w terenie zabudowanym z prędkością ponad 100 km/h. Łukowscy policjanci zgodnie z przepisami zatrzymali mundurowemu prawo jazdy. O sprawie pisaliśmy w odrębnym artykule.

Zobacz też: Policjant zatrzymał kolegę po fachu

Wyjaśnianiem sprawy zajęła się prokuratura. O ile oczywiste było zatrzymanie dokumentu policjantowi z Lubartowa, o tyle prokuratorów zainteresowało też ujawnienie osoby, która sfotografowała telefonem komórkowym wpis w policyjnej bazie i przekazała tą fotografię dziennikarzowi Patrykowi Tomaszewskiemu. Ten ujawnił zdjęcie i sam fakt zatrzymania, co było szeroko komentowane w mediach, również społecznościowych.

W ramach śledztwa prokurator Prokuratury Rejonowej Lublin-Północ Krzysztof Maryńczak wydał postanowienie o zatrzymaniu telefonów komórkowych, tabletów, laptopów oraz komputerów stacjonarnych dziennikarza, a także o przeszukaniu jego mieszkania. Decyzja datowana na 12 grudnia, jak i samo zabezpieczenie sprzętów 22 stycznia wywołały oburzenie P. Tomaszewskiego.

- Zatrzymanie dokumentów w postaci elektronicznej zawierających tajemnicę dziennikarską stanowi drastyczne naruszenie art. 54 ust. 1 i 2 Konstytucji RP, jak również art. 12 ust. 1 pkt 2 prawa prasowego, zaś orzecznictwo ETPCz kardynalnie zakazuje tego rodzaju praktyk – twierdzi na swoim profilu na Facebooku dziennikarz.

- Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził jednoznacznie, że przeszukanie czy zatrzymanie rzeczy mające ujawnić źródło dziennikarskie jest niedopuszczalne i że nawet próba zatrzymania rzeczy zawierających tajemnicę dziennikarską jest sprzeczna z art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka - dodaje.

Poszkodowany już zaskarżył decyzję prokuratury i zatrzymanie sprzętu używanego do pracy oraz nauki. Twierdzi, że organ chce w nieuprawniony sposób pozyskać informacje będące tajemnicą dziennikarską.

Jaki będzie finał sprawy? Więcej w najbliższym wydaniu Tygodnika „Wspólnota”.




UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE