Reklama

"Szybkie poprawienie sytuacji gminy będzie wymagało wielu decyzji"

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: Redakcja / Facebook

"Szybkie poprawienie sytuacji gminy będzie wymagało wielu decyzji" - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Rozmowa z nową wójt gminy Wojcieszków Agnieszką Cieślak, która 4 listopada zdobyła w drugiej turze 1758 głosów (52.46%).

W tegorocznych wyborach wójta gminy Wojcieszków wystartowała rekordowa liczba kandydatów. Jak Pani myśli, dlaczego?

Agnieszka Cieślak: Rzeczywiście - w naszej gminie było aż pięciu kandydatów na wójta. Pierwszy raz w historii. Demokracja daje nam taki przywilej, że startować może każdy. Mieszkańcy mieli możliwość wybierać swojego kandydata zgodnie z oczekiwaniami. Liczba kandydatów jest prawdopodobnie spowodowana niezadowoleniem mieszkańców z dotychczasowego sposobu kierowania gminą. Łatwo było dostrzec podobne punkty programowe poszczególnych kandydatów: każdy z nas mówił o konieczności pozyskiwania środków zewnętrznych na inwestycje, wielu kandydatów proponowało zmiany w funkcjonowaniu urzędu gminy. Myślę, że wszyscy kandydaci, startując w wyborach, chcieli dla gminy Wojcieszków jak najlepiej. Liczę na współpracę w realizacji wspólnych celów.

Jaka była ta kampania w Pani ocenie - spokojna, czy raczej agresywna?

Każda kampania wyborcza jest inna, nie ma dwóch takich samych, a nawet podobnych. Ostatnia różniła się zdecydowanie od tej sprzed czterech lat, w której bezpośrednio uczestniczyłam jako kandydat na wójta. Po latach muszę przyznać, że wtedy była to odważna decyzja, ale i przemyślana. Dziś do odwagi trzeba dodać: i odpowiedzialna. Bardzo długo zastanawiałam się, czy wezmę udział w wyborach samorządowych. Pomogli mi mieszkańcy, to oni chcieli zmiany i o tym w terenie mówiono bardzo głośno. Podkreślam, że też jestem obywatelką tej gminy i myślę podobnie jak moi wyborcy. Wspólnymi siłami osiągniemy cel. Zawsze podkreślam: jeden żołnierz bitwy jeszcze nigdy nie wygrał.

Wasza gmina zasłynęła ostatnio za sprawą Małgorzaty Kulikowskiej, którą w pierwszej turze poparło tylko o dziewięciu mieszkańców mniej niż Panią i która próbowała ingerować w liczenie głosów, a potem złożyła protest wyborczy. Proszę skomentować tę sytuację.

W polityce, tak jak w sporcie - raz jesteśmy zwycięzcami, a za chwilę przegranymi. Często jest tak, że od wygranej dzieli nas bardzo niewiele. Czasem w meczu o wszystko w ostatniej minucie doliczonego czasu gry sędzia dyktuje rzut karny, który decyduje o wyniku końcowym. Jedni będą dumni, że dali z siebie wszystko i walczyli do końca. Inni będą doszukiwać się winy sędziego. Pani Małgorzata Kulikowska była jedną z kandydatów na wójta gminy Wojcieszków. Osiągnęła bardzo dobry wynik i to jest sukces wyborczy. Wielu kandydatów wykonało tytaniczną pracę, ale ich wynik nie był tak dobry. Pamiętam mój start w ostatnich wyborach na wójta gminy Wojcieszków. Musiałam wtedy przełknąć gorycz porażki. Ale był to dla mnie impuls do dalszego działania. Musimy mieć poczucie dobrze spełnionego obowiązku i wykonanej pracy. W naszej gminie jest tyle do zrobienia, że każdy, kto chce pracować dla jej dobra, ma szansę realizować się na wybranym przez siebie obszarze. Jestem zwolenniczką rozmów pokojowych, a nie konfliktów. Przed nami krótki czas, a dużo pracy.

Przed i po wyborach mówiła Pani często, że mieszkańcy potrzebują zmiany sposobu rządzenia gminą Wojcieszków. Co zatem w tym rządzeniu zmieni się pod rządami Agnieszki Cieślak?

Bycie osobą publiczną to służba. Każdy przedstawiciel społeczny zna problemy swojego środowiska i robi wszystko, żeby je rozwiązać lub zminimalizować. Takie obowiązki ma również urząd, który istnieje dla obywatela. To tu musi być udzielona każda możliwa pomoc.

Teraz temat, który na pewno nurtuje wielu mieszkańców: czy nowa wójt gminy Wojcieszków będzie zwalniać pracowników na przykład w Urzędzie Gminy, gminnych instytucjach czy szkołach?

To, moim zdaniem, bardzo dziwne pytanie. Dlaczego niby nowy wójt miałby kogoś zwalniać? W kampanii dużo mówiłam o konieczności zmian w gminie. Mówiłam również o konieczności reorganizacji pracy urzędu gminy i instytucji mu podległych tak, aby jeszcze lepiej służyły mieszkańcom. Reorganizacja nie jest równoznaczna ze zwolnieniem pracowników. Nie ma podstaw do zwolnienia kompetentnych pracowników, którzy sumiennie wykonują swoje obowiązki.

Czy może Pani zdradzić, jaka będzie pierwsza decyzja wójt Agnieszki Cieślak?

Przed nami bardzo dużo pracy. Gmina Wojcieszków, a przede wszystkim jej wspaniali mieszkańcy, czeka na zmiany, o których mówiłam podczas kampanii wyborczej. Od pierwszego dnia będę intensywnie pracować. Szybkie poprawienie sytuacji gminy będzie wymagało wielu decyzji.



UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE