Reklama

Rolnicy chcą pomocy

Opublikowano: śr, 27 mar 2019 10:01
Autor: | Zdjęcie: Bartosz Szumowski

Rolnicy chcą pomocy - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Kilkudziesięciu gospodarzy z terenu gminy wzięło udział w spotkaniu, którego pomysłodawczynią była wójt Agnieszka Cieślak.

Włodarz gminy wyszła z taką inicjatywą, bo gmina Wojcieszków, jako gmina typowo rolnicza, zmaga się z wieloma problemami, dotyczącymi szczególnie produkcji w gospodarstwach rodzinnych.

Trzeba krzyczeć

Podczas spotkania Agnieszka Cieślak zrelacjonowała swoją rozmowę z wicemarszałkiem województwa lubelskiego Dariuszem Stefaniukiem. Jak mówiła, próbowała przybliżyć mu bolączki producentów trzody chlewnej, ponoszących ogromne straty finansowe w związku z wciągnięciem terenu gminy w tzw. strefę niebieską walki z afrykańskim pomorem świń. Zwróciła też uwagę, iż w poprzednim roku duże problemy mieli rolnicy produkujący malinę, truskawkę czy warzywa.

- Nasze władze albo udają, że problemu nie widzą, albo naprawdę mają małą wiedzę na ten temat. Tymczasem, jeżeli rolnicy nie będą samowystarczalni, to przyjdą do urzędu. Trzeba ciągle poruszać ten temat, nawet krzycząc, i wspólnie działać w tym kierunku, bo to nie tylko gmina ma dużo do stracenia, ale również kraj - apelowała pani wójt.

Rolnicy ponoszą koszty

Biorący udział w dyskusji rolnicy podkreślali, że zmusza się ich do zaniechania produkcji, a przez to pozostają bez środków do życia.

- Dostajemy nakazy uboju, zabicia zdrowego stada, ale nikt nie ma odwagi powiedzieć dlaczego. Nie zabijesz, to pismo z karą i próby wchodzenia na posesję z policją podczas nieobecności właściciela. Informuje się nas, że nasze gospodarstwa narażają gospodarkę krajową na ogromne straty. Do swojej nieudolności w walce z problemem, próbuje się znaleźć ofiarę rolnika - padało z sali.

Podkreślano też, że gospodarze produkujący trzodę chlewną, którzy próbują utrzymać się na rynku, ponoszą straty ze względu na różnicę cenową w strefach ASF i poza nimi. Strefa niebieska wyizolowała producentów trzody chlewnej na terenie gminy od cen rynkowych w kraju. Rolnik, który w 2017 r. sprzedał 120 sztuk tucznika za 68 tys. zł, rok później za tę samą ilość sztuk otrzymał tylko 56 tys.

Agnieszka Cieślak potwierdziła, że to rolnicy ponoszą koszty walki państwa z ASF. Jak mówiła, nie wskazano im rozwiązań niwelujących tę różnicę cenową. Narzucono za to wiele obowiązków i wydatków związanych z nakazem stosowania bioasekuracji. Możliwość ubiegania się o zwrot kosztów bioasekuracji to dodatkowy obowiązek i zamrożenie własnych środków, bo na ich zwrot trzeba czekać.

Produkować czy dokumentować

Podczas dyskusji podkreślano też, że rolnicy są nieustannie kontrolowani przez ARiMR, Inspekcję Weterynaryjną, Inspekcję Ochrony Środowiska czy Inspekcję Ochrony Roślin. Każda z tych instytucji wymaga mnóstwa dokumentów.

- Rolnik już nie wie, czy pracować i produkować, czy gromadzić dokumenty - mówili uczestnicy spotkania.

W rozmowę włączyli się także rolnicy z gminy Wojcieszków, którzy 1 i 2 marca uczestniczyli w II Europejskim Forum Rolniczym w Jasionce koło Rzeszowa. Jak mówili, Polska skupia się na nadmiernym kontrolowaniu własnej żywności, ale zapomina o kontroli żywności trafiającej na półki sklepowe.

- Dobrej jakości żywność znad Wisły, przebadana za nasze pieniądze, jedzie żywić świat, a my jesteśmy skazani na tę gorszego sortu, ponieważ nie ma kontroli ani badań towaru wjeżdżającego, zwłaszcza z Ukrainy - komentowali, zwracając uwagę na zagranicznych lobbystów, którzy ponoszą winę za taki stan rzeczy.

Będzie list

Uczestnicy spotkania w Urzędzie Gminy doszli do wniosku, że rolnik nie potrzebuje wielkiej pomocy, ale nie może przeskoczyć ciągłych kontroli, zakazów i nakazów czy tłumaczenia się przepisami unijnymi. Dlatego chcieliby wiedzieć, dlaczego prawo UE wyniszcza polskiego rolnika, a chroni tych z Niemiec, Danii czy Hiszpanii.

- Zamierzam wnioski z tego spotkania sformułować w formie listu - informuje wójt Agnieszka Cieślak.  - Wkrótce otrzymają go: marszałek województwa, wojewoda i parlamentarzyści reprezentujący powiat łukowski. Mamy nadzieję, że jeśli wysłuchają głosu ludzi stąd, zastanowią się, jak im pomóc - kończy.




UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE