Reklama

Rodzice przedszkolaków: Chcemy odwołania dyrektor Siedleckiej

Opublikowano: czw, 14 lut 2019 14:17
Autor: | Zdjęcie: Fotopolska.eu

Rodzice przedszkolaków: Chcemy odwołania dyrektor Siedleckiej - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości "Piastowanie funkcji dyrektora przez panią Ewę Siedlecką godzi w interes i dobre imię naszej placówki oraz spowoduje dalszą destabilizację w jej funkcjonowaniu" - piszą w liście do burmistrza pracownicy Przedszkola Miejskiego nr 2 w Łukowie. Również rodzice chcą odwołania dyrektor, która pełni tę funkcję od 2017 r.

W maju 2017 r. ówczesne władze miasta ogłosiły konkursy we wszystkich podlegających im przedszkolach na terenie Łukowa. W konkursie wystartowały dotychczasowa dyrektor przedszkola Jolanta Sosnowska oraz Ewa Siedlecka. Obie otrzymały taką samą liczbę głosów. W związku z remisem, były burmistrz Dariusz Szustek skorzystał z przysługującego mu prawa i zdecydował o tym, że dyrektorką "Dwójki" została Ewa Siedlecka.

Byli przeciwko zmianie

Niezadowoleni ze zmian na stanowisku dyrektora placówki byli pracownicy przedszkola oraz rodzice jego wychowanków. Podczas konsultacji przed objęciem fotela dyrektora przez Ewę Siedlecką Rada Rodziców i Rada Pedagogiczna negatywnie zaopiniowały jej kandydaturę na to stanowisko. Rodzice tłumaczyli, także na naszych łamach, że nie znają osoby, którą wybrał burmistrz, zaś jej program poznali tylko pobieżnie ich przedstawiciele w komisji.

- "Z przedstawionych w konkursie kandydatów to pani Jolanta Sosnowska jest osobą bardziej doświadczoną, znającą się na funkcjonowaniu przedszkola, mającą duże doświadczenie w pracy z dziećmi i kierowaniu taką placówką. Dała się poznać jako dobry gospodarz. Współpraca z obecną panią dyrektor jest dla obu stron satysfakcjonująca i nie widzimy powodu, by zmieniać to, co funkcjonuje tak dobrze" - pisali w piśmie do burmistrza rodzice przedszkolaków.

Trudna współpraca

Ewa Siedlecka rozpoczęła 1 września 2017 r. pracę na stanowisku dyrektora Przedszkola Miejskiego nr 2 w Łukowie. Współpraca pomiędzy rodzicami i pracownikami, a nową dyrektor nie układała się pomyślnie.

- Od samego początku objęcia stanowiska dyrektora pani Siedlecka nie przejawiała chęci współpracy z Radą Rodziców i rodzicami dzieci uczęszczających do przedszkola. Nie odpisywała na żadną korespondencje, czy to było w formie pisemnej czy e-mail, twierdząc że nie ma takiego obowiązku. Interweniowaliśmy w tej sprawie u poprzedniego burmistrza Dariusza Szustka. Była przeprowadzona konfrontacja z panią dyrektor, nami i burmistrzem. Miało być lepiej, ale niestety się tak nie stało. Kontaktowała się z nami tylko wtedy, kiedy czegoś potrzebowała. Za kadencji dyrektor Sosnowskiej współpraca zarówno z rodzicami i Radą układała się bardzo dobrze. Rodzice bardzo aktywnie uczestniczyli w życiu przedszkola, angażując się nawet w remont placówki. Nie było żadnych problemów - mówi Joanna Woźniak, przewodnicząca Rady Rodziców Przedszkola Miejskiego nr 2 w Łukowie.

- Przedszkole bardzo dużo straciło na zmianie dyrektora. Pani Siedlecka wprowadziła bardzo złą atmosferę w placówce. Pojawiło się napięcie pomiędzy pracownikami placówki i rodzicami - dodaje Urszula Bykowska, mama jednego z wychowanków przedszkola.

Pracownicy chcą odwołania Siedleckiej

Członkowie Rady Pedagogicznej oraz pracownicy administracji i obsługi Przedszkola Miejskiego nr 2 w Łukowie wystosowali list do burmistrza Piotra Płudowskiego z wnioskiem o odwołanie Ewy Siedleckiej.

- "Dalsze piastowanie funkcji Dyrektora przez Panią Ewę Siedlecką godzi w interes i dobre imię naszej placówki oraz spowoduje dalszą destabilizację w jej funkcjonowaniu w zakresie zadań dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych" - piszą w liście pracownicy przedszkola.

"Nielogiczne zalecenia"

Pracownicy przedszkola w liście przedstawiają argumenty za odwołaniem Ewy Siedleckiej. Piszą m.in. o niezapoznaniu rodziców z nową koncepcją pracy, braku dostępu Rady Pedagogicznej do statusu przedszkola, nieprowadzeniu regulaminu Rady Pedagogicznej, krytyce w stosunku do niektórych nauczycieli przy rodzicach. Zarzucają oni również dyrektor Siedleckiej brak znajomości rozporządzeń Ministerstwa Edukacji Narodowej, nieadekwatne ocenianie dzieci, nieodpowiednio ułożony plan zajęć, brak wsparcia dla nauczycieli, czy wydawanie nielogicznych poleceń pracownikom.

- "Zalecenia Pani Dyrektor są nielogiczne np. zakazuje używania telefonów podczas pracy, ale komunikuje się z nauczycielami poprzez wysyłanie im wiadomości sms. Pani Dyrektor wprowadziła zarządzeniem w poprzednim roku zakaz przyprowadzania dzieci do sal przez rodziców, ale informacje dla rodziców o dyżurach nauczycieli wiszą na drzwiach poszczególnych sal" - piszą pracownicy przedszkola.

Brak kontaktu z dyrektor

Rodzice podkreślają brak chęci porozumienia ze strony dyrektor Siedleckiej. Zaznaczają, że bardzo często nie było jej w ogóle w placówce.

- Nie było możliwości rozmowy z dyrektor Siedlecką. Nawet jeśli pojawiała się w przedszkolu, to nie miała czasu na rozmowy z rodzicami. Prosiła, żeby wysyłać w tych sprawach do niej maile, na które często nie odpowiadała - mówi pani Urszula.

- Poprzedniego roku nie możemy zaliczyć do udanych. Widać to po wynikach rekrutacji, która była mniejsza w porównaniu do lat ubiegłych. Pani dyrektor stwierdziła, że to nasza wina. Przedszkole zawsze oferowało bardzo przyjazną, rodzinną atmosferę. Po zmianie dyrektora zmieniło się wiele - dodaje pani Joanna.

Utrudniony dostęp rodziców do budynku

Mamy przedszkolaków podkreślają, że zmiany wprowadzone przez nową dyrektorkę, stawały się źródłem konfliktów.

- Zmiany wprowadzone przez panią dyrektor nie podobały się rodzicom, nie brała pod uwagę naszego zdania i argumentów. Po 20 latach powrócił do placówki radiowęzeł. Rodzice nie mieli możliwości wejścia na teren przedszkola, dzieci były odprowadzane z szatni do sal przez panie woźne. Nie mogliśmy w tym czasie porozmawiać z nauczycielami. Wyznaczane na to były dodatkowe dyżury. W latach poprzednich kontakt z nauczycielem mieliśmy w każdej chwili i na bieżąco otrzymywaliśmy informacje o naszym dziecku – mówi pani Joanna.

- Dodatkowym utrudnieniem wprowadzonym przez panią dyrektor było zamykanie drzwi wejściowych do szatni o godzinie 8:30. Rodzic musiał przejść do głównego wejścia, zadzwonić dzwonkiem i czekać cierpliwie aż ktoś otworzy. Rodzicom bardzo się to nie podobało, zdarzały się sytuacje zamknięcia drzwi przed "nosem" - podkreśla.

- Pani dyrektor zajęła salę, która dotychczas służyła nauczycielom do przechowywania dekoracji i strojów. Teraz została ona zajęta na gabinet dyrektor Siedleckiej. Tymczasem dyrektor Sosnowska oddała swój gabinet na salę dla dzieci. Nie przeszkadzało jej, że musi przebywać w małym pokoiku. Częściej można było ją spotkać w salach z dziećmi niż w tym gabinecie. Natomiast dyrektor Ewę Siedlecką w ogóle ciężko spotkać w przedszkolu - dodaje pani Urszula.

Co raz mniej akcji

Rodzicom nie spodobał się fakt, że przedszkolaki przestały brać udział w akcjach charytatywnych czy warsztatach. Również pracownicy placówki w liście do burmistrza zarzucali obecnej dyrektor bierność w tej kwestii.

- Dyrektor Siedlecka uznała, że niektóre ważne akcje, np. "Aniołkowe Granie" są niepotrzebne. Skończyły się spotkania warsztatowe z rodzicami, tematyczne noce w przedszkolu. W tym czasie zbieraliśmy środki, które przekazywaliśmy na przedszkole. Wcześniej rodzice się bardzo starali - mówią rodzice.

- Dzieci bardzo odczuwały zmianę dyrektora. Pani Siedlecka poprawiała ich na przedstawieniach, więc były one bardzo zestresowane swoimi występami - podkreślają.

Zagrożenie dla dzieci

Rodzice podkreślają, że nowa dyrektor przedszkola przyczyniła się wręcz do zagrożenia życia i zdrowia ich dzieci oraz pracowników przedszkola.

- Najgorsze zaniechanie pani dyrektor miało miejsce w pierwszym tygodniu obecnego roku przedszkolnego. W jednej z sal podczas zasłaniania rolety okiennej skrzydło okna wpadło bezpośrednio do sali. Nauczycielka chciała zasłonić roletę, bo słońce świeciło w oczy dzieciom. Na szczęście okno upadło na stolik, przy którym nie siedziały dzieci. Reakcja nauczycielki była natychmiastowa - wyprowadziła dzieci z sali. O tym fakcie informowały nas dzieci, a nie dyrektor placówki. Dopiero po pięciu dniach od zdarzenia, na zebraniu z rodzicami dyrekcja została zapytana przez rodziców o całe zdarzenie. Do tego czasu nasze dzieci nadal przebywały w sali bez zabezpieczenia okna. Pani dyrektor stwierdziła, że dla dzieci nie było żadnego zagrożenia. Tylko dzięki mojej interwencji u pana burmistrza już następnego dnia rano, okno zostało odpowiednio zabezpieczone i przygotowane do wymiany. Nawet organ prowadzący nie został poinformowany o tym zdarzeniu. Przecież w wakacje był czas na naprawy. To ogromne zaniechanie ze strony pani dyrektor - mówi przewodnicząca Rady Rodziców.

- Niestety okno było wymieniane w godzinach pracy placówki. Do tej pory nie rozumiemy dlaczego. Nawet szatnia pracownicza była malowana farbą olejną w czasie, gdy w przedszkolu przebywały dzieci. Takie polecenie wydała pracownikowi pani dyrektor, która wówczas była na zwolnieniu lekarskim - dodaje pani Urszula.

Również pracownicy przedszkola w liście do burmistrza zarzucają dyrektor zaniechanie obowiązków w kwestii bezpieczeństwa.

- "Bezpieczeństwo dzieci i pracowników zostało także zagrożone poprzez nieprawidłowe zabezpieczenie uszkodzonych okien. Zrzucenie odpowiedzialności za wypadnięcie ramy okiennej na pracowników przedszkola jest wielkim nadużyciem ze strony dyrektora" - piszą.

Zamknięta brama

Rodzice odczuwali działania dyrektor jako skierowane przeciwko nim i pracownikom przedszkola.

- W grudniu pani dyrektor postanowiła, że brama wjazdowa będzie zamknięta dla rodziców, argumentując to jako zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom. Wywołało to w rodzicach ogromną złość. Odczuliśmy to jako zemstę na nas. Kolejna interwencja, tym razem u burmistrza Piotra Płudowskiego, zakończyła się pozytywnie i brama jest otwarta - mówi pani Urszula.

- Cieszymy się, że nauczyciele i pracownicy placówki postanowili o siebie i o przedszkole zawalczyć. Przedstawili burmistrzowi pismo, w którym opisują rzeczywistą sytuację w przedszkolu za kadencji pani Siedleckiej - dodaje pani Joanna.

"Odkąd dyrektor jest na zwolnieniu przedszkole znowu zaczęło żyć"

Dyrektor Ewa Siedlecka przebywa na zwolnieniu lekarskim. Obecnie osobą pełniącą obowiązki dyrektora jest nauczycielka Agata Zabielska. Wyznaczył ją burmistrz Piotr Płudowski.

- Kadra nauczycielska przedszkola jest niezastąpiona. Nasze dzieci wśród tych pań czują się jak w domu. Zawsze panowała rodzinna atmosfera i każdy pracownik przedszkola znał nas i nasze dzieci. Od kiedy pani dyrektor Siedlecka jest na zwolnieniu lekarskim, przedszkole zaczęło tętnić życiem. Znowu sale są otwarte i słychać śmiechy naszych dzieci. Myślę, że każdy, kto odda swoje dziecko do tego przedszkola będzie bardzo zadowolony. Panuje tu tak przyjazna i rodzinna atmosfera - podkreślają mamy przedszkolaków z Przedszkola nr 2.

Nie odbiera telefonów

Dziennikarze wielokrotnie próbowali się skontaktować z dyrektor Ewą Siedlecką, by zapoznać się z jej punktem widzenia spraw poruszanych w liście pracowników. Niestety jej telefon jest wyłączony od kilku tygodni.

Komentarz burmistrza

Piotr Płudowski, którzy otrzymał pismo od społeczności przedszkola, odbył m.in. spotkanie z kurator, która jest odpowiedzialna za przedszkola w naszym mieście.

- Rozmawiałem na temat sytuacji w Przedszkolu Miejskim nr 2. Jeżeli pani dyrektor Siedlecka pojawi się w pracy po zwolnieniu lekarskim, pani kurator przystąpi do kontroli. Oczekiwania nauczycieli są jasno sformułowane w piśmie, natomiast to nie oznacza, że te oczekiwania można tak po prostu spełnić. Najpierw kontrolę powinny przeprowadzić odpowiednie organy, a potem miasto podejmie działania. Kontrole zatem będą dwie, jedna realizowana przez miasto, a druga - przez Kuratorium Oświaty - mówi burmistrz.

- Nie chcemy przeprowadzać kontroli pod nieobecność pani dyrektor. Pani dyrektor obecnie przebywa na zwolnieniu lekarskim. Jest osoba, która ją zastępuje, dzięki temu przedszkole funkcjonuje normalnie - dodaje.




UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE