Żeglarstwo jest moją pasją od czasów, gdy byłem jeszcze nastolatkiem i mieszkałem na Wybrzeżu. W Łukowie miłość do żeglowania i morza udało się mi zaszczepić kilkunastu osobom. Co roku spotykam się z kimś z tej grupy na pokładach różnych jachtów, aby wspólnie pożeglować. Przed rokiem dowiedziałem się o takim człowieku, jak chor. mar. Wincenty Tomasiewicz. Okazało się, że jest to postać, która może służyć nam za patrona kolejnego, tygodniowego rejsu, rozpoczynającego się już 9 czerwca – mówi P. Giczela.
Startujemy 9 czerwca z Pucka i po pokonaniu planowanej trasy (Swarzewo-Chałupy-Jastarnia-Hel-Gdańsk-Sopot-Gdynia-Rewa-Kuźnica) wrócimy do puckiego portu 16 czerwca – wyjaśnia szczegóły główny organizator wyprawy. – Jacht, który na ten czas będzie nam domem to ponaddziesięciometrowa Delphia 33MC sv „Jurata”. Do dyspozycji załogi są tam trzy zamykane kajuty, kingston z prysznicem i umywalką, kambuz i mesę. Warunki bytowe są bardzo przyjemne.