Reklama

Radny PiS ofiarą dobrej zmiany

Opublikowano: wt, 23 kwi 2019 14:48
Autor: | Zdjęcie: Tomasz Goławski

Radny PiS ofiarą dobrej zmiany - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Redukcja 19 etatów nauczycielskich i wypowiedzenie 11 umów o pracę to konsekwencje reformy edukacji w Łukowie, która przywraca 8-klasowe szkoły podstawowe. Pracę może stracić m.in. będący nauczycielem w miejskiej "Dwójce" radny Robert Dołęga.

Od pierwszego września w Łukowie funkcjonować będą już jedynie ośmioklasowe szkoły podstawowe, zaś klasy gimnazjalne staną się jedynie historią. Nauka nie będzie się więc odbywała w dziewięciu klasach, ale w ośmiu, więc w szkołach będzie mniej uczniów. Na kilka miesięcy przed „finałem” reformy edukacji wiadomo, że w przypadku miejskich szkół część nauczycieli najprawdopodobniej straci pracę. O liczby i konkrety pytał na początku marca radny Mateusz Popławski.

- W przestrzeni medialnej oraz w rozmowach ze społecznościami pedagogicznymi placówek gimnazjalnych z naszego miasta pojawiają się obawy co do „bezproblemowego” według Minister Edukacji Anny Zalewskiej przeprowadzenia tej reformy. Nauczyciele obawiają się o swoje miejsca pracy, zaś rodzice, czy zmiany te nie wpłyną w sposób niekorzystny na jakość oraz komfort nauki swoich dzieci - czytamy w zapytaniu radnego, opublikowanego w Biuletynie Informacji Publicznej.

Zobacz też: Zapytanie w sprawie skutków rządowej reformy edukacji w Łukowie w 2019 r.

W odpowiedzi na pytania radnego Mateusza Popławskiego dowiadujemy się, że w związku z zakończeniem funkcjonowania gimnazjów w Łukowie planowane jest wypowiedzenie 11 umów o pracę nauczycielom pracującym w klasach gimnazjalnych szkół podstawowych. Zmiany te odczuje miejska „Trójka” gdzie wypowiedziane zostaną 3 umowy, a także Szkoła Podstawowa nr 2, gdzie wypowiedzenie umowy sięgnie 7 osób. Jedną z nich będzie radny Rady Miasta Robert Dołęga. W odpowiedzi na zapytanie M. Popławskiego czytamy też, że w mieście planowana jest redukcja 19 etatów nauczycielskich, w tym 12 etatów w SP nr 2, 6 etatów w SP nr 3 i jeden etat w Szkole Podstawowej nr 5. Szkoły planują też przeprowadzić inne ruchy kadrowe, ale już niekoniecznie związane z reformą edukacji.

Zobacz też: Odpowiedź na zapytanie radnego Mateusza Popławskiego

Wspomniany Robert Dołęga to przykład - jak zdążył już publicznie zauważyć autor zapytania Mateusz Popławski - że „dobra zmiana” dosięga także osoby związane z Prawem i Sprawiedliwością. Na sesji Rady Miasta 10 kwietnia radni podejmowali uchwałę w sprawie zaopiniowania planowanego rozwiązania umowy o pracę z radnym PiS. Takie głosowanie - choć niewiążące dla pracodawcy - jest następstwem przepisów prawa. Wcześniej do radnych trafiło pismo dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 Doroty Puzio, w którym wyjaśnia ona, dlaczego akurat ten problem dosięgnie nauczyciela, radnego i trenera podnoszenia ciężarów.

- Liczba uczniów szkoły zmaleje z 592 w roku szkolnym 2016/2017 (ostatni rok przed reformą) do planowanych 380 w roku szkolnym 2019/2020. Z powodu likwidacji oddziałów gimnazjalnych nastąpi zmniejszenie ilości godzin wychowania fizycznego, które w klasach IV-VIII w roku szkolnym 2019/2020 planuje się w ilości 32. Obecnie w szkole zatrudnionych jest ośmiu nauczycieli wychowania fizycznego, których obowiązuje 18-godzinne pensum dydaktyczne. W związku z wyżej wskazanymi okolicznościami, w przyszłym roku będzie możliwe zatrudnienie jedynie dwóch nauczycieli wychowania fizycznego - czytamy w dokumencie datowanym na 29 marca.

Jak zauważono na wstępie, reforma edukacji będzie miała swoje konsekwencje także w innych miejskich placówkach. W piśmie dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 odnajdujemy kryteria rozwiązywania umów o pracę, które najprawdopodobniej będą też stosowane w innych szkołach.

- Podstawą przenoszenia nauczycieli nauczycieli w stan nieczynny i wypowiadania im stosunków pracy w tym roku, będą następujące kryteria: stopień awansu zawodowego, staż pracy pedagogicznej, ocena pracy, absencja w ostatnich 2 latach pracy, wieloprzedmiotowość – dodatkowe kwalifikacje przydatne dla szkoły, doskonalenie zawodowe, prowadzenie dodatkowych zajęć pozalekcyjnych, możliwość przejścia na emeryturę/świadczenie kompensacyjne. Kryteria te będą miały zastosowanie do wszystkich nauczycieli - czytamy w dokumencie.

Gdy temat był podejmowany na sesji, na sali nie było zainteresowanego radnego. Przewodniczący Rady Krzysztof Okliński poinformował, że Robert Dołęga zrezygnował z możliwości zabrania głosu i że miał z dużym wyprzedzeniem zaplanowane na ten dzień inne zobowiązania. Nad dokumentem debatowała także Komisja Edukacji, Kultury i Sportu, która większością głosów zadecydowała, by sprzeciwić się planom ewentualnego rozwiązania umowy o pracę radnemu-nauczycielowi. Jak zauważył jej przewodniczący Ryszard Smolarz, nie wystąpiły okoliczności które uzasadniałyby wyrażenie zgody na rozwiązanie stosunku pracy z radnym.

- W sytuacji konieczności przeprowadzenia zmian organizacyjnych, rozwiązanie stosunku pracy winno być ostatecznym narzędziem stosowanym przez pracodawcę. Istnieją bowiem inne, alternatywne, możliwości rozwiązania problemów organizacyjnych pracodawcy, wśród których tytułem przykładu można wskazać przeniesienie służbowe: wewnętrzne (na inne nauczycielskie stanowisko pracy w tej samej szkole) bądź zewnętrzne (przeniesienie do innej szkoły). Pracodawca winien dołożyć wszelkich starań, aby ze wskazanych metod skorzystać i tym samym wykorzystać umiejętności i duże doświadczenie radnego Roberta Dołęgi w edukacji sportowej dzieci i młodzieży łukowskich szkół - czytamy w uzasadnieniu do uchwały, nad którą głosowali radni, popartej wnioskami komisji Edukacji.

- Radny regularnie pamięta o służebnym charakterze swojej pracy, wykonuje ją rzetelnie i z należytą starannością. Regularnie bierze udział w sesjach Rady oraz posiedzeniach komisji. Nadto utrzymuje stałą więź z mieszkańcami i ich organizacjami, troszczy się o ich sprawy, a w szczególności przyjmuje zgłaszane przez mieszkańców postulaty i przedstawia je do rozpatrzenia Burmistrzowi oraz Radzie. Aby radny w dalszym ciągu mógł wypełniać swą społeczną funkcję, należy zapewnić mu stabilność zatrudnienia – napisano w uzasadnieniu do projektu uchwały.

W dyskusji na ten temat poruszano treść powyższego uzasadnienia, którą w mocnych słowach skrytykował radny Mariusz Chudek. Radna Ewa Rybicka-Sicińska pytała natomiast co oznacza przejście nauczyciela w stan nieczynny. Radny Artur Gałach dopytywał z kolei o szczegóły likwidowania etatów w Szkole Podstawowej nr 2. Ostatecznie radni 14 głosami sprzeciwili się planom zwolnienia Roberta Dołęgi. Głosowali tak Zygmunt Celiński, Urszula Chruściel, Artur Gałach, Grzegorz Gomoła, Krzysztof Jodełko, Henryk Lipiec, Maciej Nurzyński, Jarosław Okliński, Krzysztof Okliński, Maria Pszczółkowska, Ewa Rybicka-Sicińska, Ryszard Smolarz, Przemysław Suchodolski i Przemysław Wereszczyński. Pełne wyniki głosowania oraz uchwała dostępne są POD TYM ADRESEM.




UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE