Tomasz Semenowicz
Niestety, mimo naszych działań, przychylności władz i znacznej części mieszkańców Łukowa, ze względu na protesty Stowarzyszenia „My dla Łukowa”, powołanego celowo dla blokowania budowy wytwórni pasz w Łukowie, nasza inwestycja nie jest realizowana, a opóźnienie przekracza już 6 miesięcy. Spółka ponosi wymierne straty wynikające z zaangażowania finansowego, kosztów uruchomienia i finansowania kredytu oraz kosztów stałych.
Jednak największym chyba zagrożeniem wynikającym z przedłużających się protestów jest narastająca zła atmosfera wokół SSE w Łukowie. Już dzisiaj potencjalni inwestorzy bacznie obserwują rozwój wypadków i uzależniają swoje decyzje od tego jak potoczą się losy wytwórni pasz. Alternatywą dla ŁukPaszu jest zmiana lokalizacji, a to może skutecznie odstraszyć wszystkich przyszłych inwestorów i sprawić, że pieniądze i wysiłek, zainwestowane przez miasto w utworzenie SSE, nie dadzą efektów i będą na długo stracone.
Leonard Baranowski
Co stowarzyszenie, które się nazywa „My dla Łukowa” robi dla miasta? Jak był wyjazd, nie pojechali. Blokują inwestycję, która dałaby miejsca pracy. Pan burmistrz sprzeda działki w strefie, ale znajdzie się kilku mądrych, którzy będą inwestycję blokować.
My to my, ale dla kogo to nie wiem. Dla kogo ci państwo działają? Do tej grupy osób nie docierają żadne logiczne argumenty. To grupa ludzi, która nie wiem jaki ma interes w blokowaniu inwestycji. Każda taka akcja przeciw, zraża inwestorów – powiedział burmistrz Dariusz Szustek.