Reklama

Pracownicy piekarni protestują przeciwko szykanom

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: Wioletta Ekielska

Pracownicy piekarni protestują przeciwko szykanom  - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Wczoraj o godzinie 13.30 przed Urzędem Miasta w Łukowie zgromadzili się pracownicy Piekarni Nowa. Protestowali przeciwko szykanom i oczernianiu ich przez radnego miejskiego.

Wczoraj o 13.30 przed Urzędem Miasta w Łukowie zgromadziła się duża część pracowników Piekarni Nowa, która mieści się przy Alejach T. Kościuszki. Przynieśli ze sobą transparenty, z których można było wyczytać m.in. : "Radny = Bezrobocie", "Nie pójdziemy na zachód za chlebem", "Nie damy się zaszczuć radnemu" czy "Kto nakarmi nasze dzieci?".

Pracownikom piekarni chodzi o działania radnego Leonarda Baranowskiego, które przysparzają im kłopotów. Jak piszą w petycji, którą złożyli także w biurze Burmistrza, czytamy m.in.

Znamienną dla całej sytuacji jest postawa jednego z radnych, który zaczął szykanować zakład oraz straszyć pracowników, że dołoży wszelkich starań, bo twierdzi, że ma takie prawo i możliwość, że doprowadzi do zamknięcia i zlikwidowania naszego zakładu pracy, a tym samym pozbawi pracy 327 osób.

Pracownicy piekarni twierdzą również, że poprzez wymysły radnego zostali odgrodzeni barierkami od klientów, co sprawiło, że zaczęli odchodzić do konkurencji.

Nie możemy i nie chcemy milczeć, ani udawać, że nic się nie stało i nic się nie dzieje kiedy radny wzywa nagminnie policję, napuszcza sąsiadów, sieje niezgodę i opowiada bzdury pod adresem Nowej Piekarni - rozbrzmiało z megafonu.

Do tych zarzutów nie mógł się jednak ustosunkować sam zainteresowany, ponieważ nie było go na miejscu protestu.

Do protestujących wyszedł natomiast burmistrz miasta Dariusz Szustek. Zaprosił przedstawicieli protestujących, mieszkańców oraz media na spotkanie. Podczas rozmowy kategorycznie się nie zgodził z twierdzeniem, że władze miasta szykanują zakład. W najbliższym czasie ma się odbyć spotkanie trzech stron: pracowników, mieszkańców oraz władz miasta. Pracownicy piekarni poprosili burmistrza o zaproszenie na spotkanie radnego Leonarda Baranowskiego. Mieli również inną prośbę.

Prosimy również o to, by radny Baranowski nie biegał wokół piekarni i nie krzyczał, że zamknie piekarnię.
 
Burmistrz natomiast poprosił, by pracownicy zaprosili na to spotkanie właściciela firmy.

Jak potoczą się dalsze losy sprawy, na pewno Państwa poinformujemy. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE