reklama

Połowa serduszka wystarczy, by kochać

Opublikowano:
Autor: Łuków24

Połowa serduszka wystarczy, by kochać - Zdjęcie główne
Autor: nadesłane przez rodziców chłopca
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościRodzice malutkiego Aleksandra walczą o jego życie. Chłopiec ma pół serduszka. Przed nim operacje, intensywna opieka, próby doprowadzenia do umiejętności samodzielnego oddychania. Zarówno dziecku, jak i rodzicom potrzebna jest pomoc.


Nasz synek Aleksander jest spełnieniem naszych marzeń o rodzicielstwie. Gdy dowiedzieliśmy się, że pojawi się na świecie pełni radości jeździliśmy na każdą wizytę kontrolną. Na jednej z nich lekarz stwierdził nieprawidłowy obraz serca. W 16. tygodniu ciąży zdiagnozowany został ewolucyjny zespół niedorozwoju lewej części serca, w skrócie HLHS. Mówiąc potocznie, Aleksander ma tylko połowę serduszka.




Zaraz po narodzinach synkowi został podany lek, bez którego nie przeżyłby kolejnych dni. Po dwóch tygodniach pobytu na oddziale neonatologii i patologii noworodka w Szpitalu Bielańskim Olek został przetransportowany do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, gdzie lekarze podjęli walkę o jego maleńkie serduszko. Zapadła decyzja o leczeniu hybrydowym. Pierwsza operacja odbyła się 13 października. Polegała na wszczepieniu bandingów w tętnicę płucną. Operacja na otwartym serduszku była dla dwukilogramowego Olunia bardzo ciężka i chociaż przebiegła bez komplikacji to najgroźniejsze dla naszego synka okazały się powikłania pooperacyjne.  


Ponieważ Olek był niewydolny krążeniowo, nerki nie pracowały prawidłowo, konieczny był drenaż otrzewnej i dializy. Niestety doszło do zakażenia, którego leczenie zajęło kilka tygodni. Gdy stan zdrowia ustabilizował się na tyle by można było przeprowadzić kolejne zabiegi, lekarze zdecydowali się na cewnikowanie serca, przeprowadzenie zabiegu Rashinda i inplantacji stentu do PDA. Małymi kroczkami stan zdrowia Olka stabilizował się lecz wciąż był bardzo ciężki.




Dla nas rodziców był to wyjątkowy dzień. Pierwszy raz od narodzin mogliśmy choć przez chwilę przytulić naszego synka. Ponowna próba usamodzielnienia Olka także była nieudana. Lekarze przeprowadzili zabieg tracheotomii.




Fundacji Serce Dziecka im. Diny Radziwiłłowej


1%
Wieczorek Aleksander


Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

logo