Reklama

"Po tym liście księgowa straciła pracę". Okazuje się, że powody były inne

Opublikowano:
Autor:

"Po tym liście księgowa straciła pracę". Okazuje się, że powody były inne - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Małgorzata Deres z ZGL dostała wypowiedzenie po zakładowej Wigilii.

Duże poruszenie w mediach społecznościowych wywołał post Ireneusza Goławskiego zamieszczony 22 grudnia. Prezes Stowarzyszenia Przedsiębiorców Ziemi Łukowskiej sugerował w nim, że Małgorzata Deres księgowa ZGL straciła pracę w wyniku zemsty.  - "Po tym liście księgowa straciła pracę" - skomentował Goławski. 

Goławski zamieścił na swoim profilu wewnętrzne pismo, które Deres kierowała 25 listopada do swojego szefa Jarosława Piekarskiego. Napisała dyrektorowi Zakładu Gospodarki Lokalowej m.in., że "w dziale księgowym nie ma potrzeby zwiększania zatrudnienia". Chodziło o umowę na czas nieokreślony dla Anety Pszczółkowskiej, która wcześniej - jak wynika z treści dokumentu - pracowała w dziele technicznym. "W tym okresie nie nawiązała najmniejszej współpracy z działem księgowości. Na zadanie przez mnie pytania - jako przełożonego - nie odpowiadała, a wręcz ignorowała mnie` - pisze Deres. 
W tej sprawie ważny jest jeszcze kontekst polityczny. Aneta Pszczółkowska startowała do rady miasta z list ugrupowania burmistrza Piotra Płudowskiego - Alternatywy dla Łukowa. Małgorzata Deres kojarzona jest za to ze strukturami Prawa i Sprawiedliwości i współpracą ze starostą Dariuszem Szustkiem. 

"To dopiero paradoks"
Pod postem Ireneusza Goławskiego szybko posypały się komentarze sugerujące, że zwolnienie Deres, która miała otrzymać wypowiedzenie 20 grudnia podczas zakładowej wigilii to wynik nacisków burmistrza Piotra Płudowskiego. 
- To jest dopiero paradoks! Pani Małgorzata, która sukcesywnie wyprowadzała ZGL z zadłużenia traci pracę bo nie chciała zatrudnić pani Anety, która do tego zadłużenia doprowadziła. Zastanawiające jest czy to samodzielna decyzja dyrektora Piekarskiego czy też wynik nacisków burmistrza Płudowskiego. Panie Piekarski niech się pan nie boi i publicznie wypowie! - komentuje starosta Dariusz Szustek. 

Brak rzetelności 
Łuków24.pl rozmawiał na ten temat z burmistrzem. Jak zapewnia Piotr Płudowski o żadnych naciskach nie mam mowy, a zwolnienie Deres było autonomiczną decyzją Jarosława Piekarskiego. - Już jakiś czas temu dyrektor podzielił się ze mną przypuszczeniami co do braku rzetelności pracy głównej księgowej. Chodzi o kwestie księgowo - finansowe. Poprosiłem by to sprawdził - mówi Płudowski. Piekarski skorzystał z usług kancelarii biegłego rewidenta. Kontrola, która miała miejsce w pierwszej połowie grudnia wykazała - jak mówi burmistrz - szereg nieprawidłowości. i niezgodności. - Nie zgadzały się na przykład salda z bilansu z tym, które były przedstawiane w sprawozdaniach finansowych - informuje Płudowski. 
Dyrektor Jarosław Piekarski obiecał spotkać się z dziennikarzami dziś przed południem. 



UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE