Reklama

Oblodzone drogi przyczyną wypadków?

Opublikowano: pon, 21 sty 2019 12:19
Autor: | Zdjęcie: Ochotnicza Straż Pożarna w Stoczku Łukowskim

Oblodzone drogi przyczyną wypadków? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Pożar ze skutkiem śmiertelnym oraz zniszczone samochody. W zeszłym tygodniu straż pożarna nie narzekała na brak zajęć. Część interwencji dotyczyło zdarzeń drogowych, do których przyczyniły się śliskie drogi.

Auto na boku

W poniedziałek 14 stycznia około godz. 14:35 w w pobliżu stacji paliw na ul. Piłsudskiego w Stoczku Łukowskim na oblodzonej jezdni doszło do wywrócenia samochodu marki Lublin. Na miejsce przybyła jednostka miejscowej OSP, która zabezpieczyła teren, postawiła auto na koła i uprzątnęła drogę. Według ustaleń służb ratunkowych, do zdarzenia przyczynił się padający i marznący deszcz, który wytworzył tzw. szklankę na drodze. W wywróceniu tym nikt nie odniósł obrażeń.

Myślał, że się pali

W poniedziałek (14.01) około godz. 16:40 strażacy zostali powiadomieni o palącym się lesie. Dym miał być widoczny z ulicy Łapiguz w Łukowie. Gdy jednostka PSP udała się na wskazane miejsce, okazało się, że nie ma żadnego zagrożenia. Wyjazd zakwalifikowano jako fałszywy alarm.

Śmierdząca awaria

Do nietypowej interwencji straży pożarnej doszło w środę 16 stycznia na ul. Cichej w Łukowie. Kilka chwil przed południem pękła rura kanalizacyjna, której zawartość zaczęła zalewać piwnicę jednego z budynków. Na miejsce przyjechał jeden zastęp PSP, który próbował wypompować wlewające się ścieki z kanalizacji miejskiej do piwnicy. Strażacy próbowali też ograniczyć wyciek, jednak to udało się dopiero po przyjeździe pracowników PUiIK-u. Służby sanitarne zabezpieczyły miejsce zdarzenia i przystąpiły do usuwania ścieków.

Koziołkował na polu


W środę (16.01) około godz. 16:15 strażacy zostali poinformowani o kolizji drogowej z udziałem dwóch aut, do której miało dojść w Krynce (gm. Łuków). Gdy ratownicy dotarli na miejsce, zauważyli tylko jeden znajdujący się w polu pojazd. Było to osobowe Renault Megane na tablicach rejestracyjnych właściwych dla woj. łódzkiego.

Auto było całkowicie zniszczone, najprawdopodobniej za sprawą dachowania. W momencie przyjazdu straży pożarnej znajdującym się w środku kierowcą już zajmowali się ratownicy medyczni. Strażacy swoje działania ograniczyli więc do zabezpieczenia miejsca zdarzenia, odłączenia akumulatora i pomocy w transporcie kierowcy z samochodu do karetki. Prawdopodobną przyczyną zdarzenia było wypadnięcie pojazdu z oblodzonej drogi. Na miejscu pracowały dwa zastępy PSP z Łukowa.

Uderzył w drzewo

Do innego zdarzenia doszło w środę 16 stycznia na ul. Zapowiednik w Łukowie. Tam, na kwadrans przed godz. 21 w drzewo uderzył Volkswagen Touran. Auto przewróciło się następnie na bok. Na miejscu pracowały dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Łukowa. Ratownicy odłączyli akumulator w pojeździe i oświetlali miejsce zdarzenia. Nie zastali jednak żadnych podróżujących autem, którzy najprawdopodobniej zbiegli z miejsca. Samochód został całkowicie zniszczony.

Tragiczny pożar

Do tragicznego w skutkach pożaru doszło w nocy ze środy na czwartek 16/17 stycznia. Kilka chwil po północy strażacy zostali powiadomieni, że w Woli Bystrzyckiej w gminie Wojcieszków płonie drewniany budynek, w którym mieszkał najprawdopodobniej samotny mężczyzna. Na miejsce wysłano jednostki OSP oraz Państwową Straż Pożarną.

Pierwsi na miejsce dotarli ochotnicy z Woli Bystrzyckiej, którzy przystąpili do gaszenia przez okna szalejących w budynku płomieni. Dom w momencie ich przyjazdu był cały objęty ogniem. Gdy dojechały kolejne wozy strażackie, również pomagały gasić pożar. W międzyczasie strażacy zabezpieczyli zerwaną linię energetyczną i oświetlali miejsce akcji. Wykorzystali też wodę z hydrantów.

Niestety płomienie były na tyle groźne, że nie było możliwe wejście do budynku. W miarę przyjazdu kolejnych jednostek strażackich i miarę upływu czasu, udało się opanować pożar i dopiero wtedy można było przekroczyć próg spalonego domu. Ratownicy w aparatach tlenowych i z kamerą termowizyjną weszli do budynku, szukając ewentualnych poszkodowanych. Dogaszali też pojawiające się wewnątrz płomienie.

Z budynku wyniesiono dwie butle z gazem, a w jednym z pomieszczeń znaleziono zwęglone zwłoki mężczyzny. Śmierć w ogniu poniósł 53-letni właściciel nieruchomości. Według nieoficjalnych informacji mężczyzna znajdował się najprawdopodobniej w sypialni, która była najbardziej spalonym pomieszczeniem w całym drewnianym budynku.

Gdy na miejsce przybył prokurator, Strażacy przystąpili do prac rozbiórkowych, m.in. komina i ścian zewnętrznych. Płomienie całkowicie strawiły budynek, który groził zawaleniem. Wcześniej podczas przeszukiwania pogorzeliska, w jednym z pomieszczeń zawalił się strop.

Na miejscu interweniowały dwa zastępy strażaków ochotników z Woli Bystrzyckiej, jednostki OSP z Wojcieszkowa i Świderek, a także dwa wozy PSP z Łukowa. Strażacy swoje działania zakończyli po godzinie 4:30 nad ranem. Przyczyny pożaru będzie wyjaśniać teraz policja i prokuratura.

Zobacz też: Nie żyje 53-letni mężczyzna

Czołowe zderzenie

W czwartek 17 stycznia na drodze wojewódzkiej nr 806 w kierunku Międzyrzeca Podlaskiego zderzyły się ze sobą czołowo dwa pojazdy: osobowa Skoda i ciężarowy Mercedes. W wyniku wypadku, który miał miejsce około godz. 7:40 rano, osobówka zjechała z drogi, dachowała i wylądowała na polu. Kierująca nią kobieta opuściła pojazd o własnych siłach, a po przybyciu pogotowia ratunkowego została przebadana przez ratowników. Na szczęście nie było konieczności zabierać jej do szpitala.

Na miejsce przybyły dwie jednostki PSP z Łukowa oraz strażacy z OSP Karwów i OSP Trzebieszów. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, odłączyli akumulatory w pojazdach i pomagali kierować ruchem. Na drodze wojewódzkiej wprowadzono tymczasowo ruch wahadłowy. Po zakończeniu czynności policyjnych posprzątano drogę z pozostałości po zderzeniu. Kierowca ciężarowego mercedesa, podobnie jak kierująca skodą, nie odniósł żadnych obrażeń. Wstępna przyczyna czołowego zdarzenia to niezachowanie ostrożności na drodze.

Wyważyli drzwi

Ostatnią odnotowaną interwencją w zeszłym tygodniu był piątkowy (18.01) wyjazd PSP na ul. Żelechowską w Łukowie. Tam około godz. 19:20 strażacy pomagali policjantom dostać się do mieszkania. Wyważyli drzwi przy pomocy specjalnej wyważarki. W działaniach brał udział jeden zastęp zawodowych strażaków.




UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE