Reklama

Reklama

Niech to będzie wina, ale obustronna

Opublikowano: wt, 14 lis 2017 14:18
Autor: | Zdjęcie: Internet (zdjęcie poglądowe)

Niech to będzie wina, ale obustronna - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Jesteśmy szykanowani. Mi chodzi o prawdę. Jeśli ma być orzeczona wina to obustronna, bo to oni przyjechali na naszą posesję. Syn mnie bronił - mówi matka 21-letniego Michała Z. oskarżonego o usiłowanie zabójstwa.

Reklama

Wracamy do zdarzenia z nocy z 30 września na 1 października, które miało miejsce na terenie Serokomli. Po godzinie 23.00 czterej młodzi mężczyźni przyjechali na posesję 21-letniego Michała Z. gdzie doszło do szarpaniny. To wtedy 22-letni mężczyzna został ugodzony nożem. Poszkodowany mężczyzna z przebitym płucem trafił do szpitala, a sprawca do aresztu. Do nas jednak zgłosiła się matka aresztowanego, ponieważ chce uciąć plotki i opowiedzieć jak to wówczas było. 

- To wszystko działo się na naszej posesji. Jechali za naszym Michałem, gdy rowerem wracał z baru do domu. Chcieli, żeby do nich wyszedł. Zamknęłam syna z przyszłym zięciem, a sama z córką do nich wyszłam. Zaczęli mnie wyzywać. Wtedy mój syn wyskoczył do nas przez okno. Jeden z nich wywrócił mnie i zaczął mnie kopać. Czekam na obdukcję. Inny podciął mojemu synowi nogę. Po chwili zobaczyłam jak  jeden z chłopców wstaje, biegnie polem do samochodu i odjeżdża z kolegą. Reszta uciekła
– tak tamto zdarzenie relacjonuje pani Anita. 

Później przyjechała policja i zaczęły się przesłuchania. Wkrótce także policja znalazła ukryty na posesji nóż. Pani Anita została zatrzymana w areszcie na 48 godzin za zacieranie śladów. Usłyszała już zarzut utrudniania postępowania. 

- Działając z zamiarem uniknięcia przez syna odpowiedzialności karnej, nakłoniła go do pozbycia się narzędzia służącego do popełnienia tego czynu. Grozi za to do 5 lat pozbawienia wolności
– powiedziała nam rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie Agnieszka Kępka. 

Zarzut usiłowania zabójstwa usłyszał Michał Z. Matka nie ukrywa, że wcześniej miał już problemy z prawem, że nadużywał alkoholu. Uważa jednak, że zdarzenie jakie miało miejsce było jej obroną. 

- Działając z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia, używając niebezpiecznego narzędzia w postaci noża, zadał uderzenie w klatkę piersiową, ale zamierzonego celu nie osiągnął ze względu na szybko udzieloną pomoc medyczną – brzmi zarzut. 

I jak powiedziała nam Agnieszka Kępka z lubelskiej prokuratury: 

- Oskarżony częściowo przyznał się do winy. Nie zauważył, że kogoś dźgnął, ale wydawało mu się, że jeżeli już to w nogę. 

Michał Z. przebywa w areszcie. Jego rodzina, jak mówi nam pani Anita, jest teraz szykanowana. Mówi także o złym traktowaniu syna przez kolegów od dłuższego czasu. O istnieniu konfliktu między uczestnikami zdarzenia mówi także prokuratura. Zgłaszająca się do naszej Redakcji matka aresztowanego skarżyła się także na zbyt wolną reakcję policji. 

- Dzwoniliśmy trzy razy: syn, ja i córka. Mówili, że nie przyślą radiowozu. Przyjęte zostało dopiero ostatnie zgłoszenie, ale policja przyjechała już po wszystkim
– mówi matka. 

Pytaliśmy o to czego dotyczyły zgłoszenia, kiedy został wysłany radiowóz, ale ze względu na prowadzone postępowanie nie uzyskaliśmy na te pytania odpowiedzi. Jak powiedział nam Andrzej Dudzik z Komendy Powiatowej Policji w Łukowie: 

- Z własnej inicjatywy prowadzimy czynności wyjaśniające zmierzające do ustalenia prawidłowości reakcji funkcjonariuszy na zgłoszenie - informuje. 

To, jak i kwestię ewentualnego agresywnego zachowania pozostałych osób zamieszanych w to zdarzenie bada Prokuratura. 

- Jeżeli w toku postępowania prokurator dojdzie do wniosku, że policja zareagowała nieprawidłowo, wówczas materiał zostanie wyłączony do oddzielnego postępowania. Podobnie jest w kwestii zachowania młodych mężczyzn. Tutaj także materiał będzie można wyłączyć do oddzielnego postępowania – wyjaśnia A. Kępka. 

Pytań bez odpowiedzi w tej sprawie jest wiele. Niestety nie na wszystkie nasze pytania, w toku prowadzonego postępowania, może odpowiedzieć prokuratura. To, co zeznawały wszystkie zamieszane w tę sprawę osoby będzie znane w trakcie rozprawy sądowej.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.