Reklama

Nauczyciele szykują się do strajku generalnego

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: Internet (zdjęcie poglądowe)

Nauczyciele szykują się do strajku generalnego - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości To już prawie pewne, że szkoły w całym kraju mogą przestać funkcjonować. W powiecie łukowskim trwa akcja protestacyjna, a zarząd ZNP podjął decyzję o rozpoczęciu procedury sporu zbiorowego.

Brak porozumienia między Związkiem Nauczycielstwa Polskiego a Ministerstwem Edukacji doprowadził do sytuacji, że związkowcy podjęli uchwałę w sprawie sporu zbiorowego. To pierwszy etap w drodze do strajku generalnego nauczycieli w całej Polsce. Podobnie jak w całym kraju, tak i w powiecie łukowskim wszczęte procedury powoli wcielane są w życie.

- W całej Polsce zaplanowany jest strajk nauczycieli. To, czy się odbędzie, okaże się po przeprowadzeniu referendów w szkołach. Każda placówka musi przejść wszystkie etapy sporu zbiorowego - mówi Adam Sosnowski, prezes Okręgu Lubelskiego ZNP i oddziału ZNP w Łukowie.

- Postulatem ZNP jest żądanie podwyżki płac o tysiąc złotych z wyrównaniem od 1 stycznia dla nauczycieli i pracowników niepedagogicznych - dodaje.

W ankietach przed rozpoczęciem sporu zbiorowego większość pracowników szkół w powiecie łukowskim opowiedziało się za strajkiem.

- W całym województwie lubelskim w ankiecie na temat ewentualnego strajku w formie protestu wzięło udział ponad 14 tys. pracowników oświaty, z tego 96 proc. opowiedziało się za strajkiem. W oddziale Łuków w ankiecie wzięło udział 850 pracowników oświaty, z tego 94 proc. opowiedziało się za strajkiem. To była ankieta. Teraz każde ogniwo związkowe realizuje wszystkie po kolei etapy sporu zbiorowego - mówi Adam Sosnowski.

- Strajk jest ostatnim ogniwem. Dotyczy to wszystkich szkół, w których działa Związek Nauczycielstwa Polskiego. W naszym powiecie działa on we wszystkich placówkach, poza niepublicznymi przedszkolami, które są finansowane przez prywatnych właścicieli. Na terenie województwa lubelskiego są szkoły, w których nie działa ZNP i występują one do Związku, żeby objąć ich sporem zbiorowym
– dodaje.

Z uwagi na fakt, że dyrektorzy szkół nie mają możliwości spełnić żądań związkowców, bo kwestie płacowe ustalone są w ministerstwie, protokoły zawierają informację o nie osiągnięciu porozumienia w kwestii podwyżek. Jak tłumaczą przedstawiciele ZNP kolejny etap podejmowanych przez nich działań będzie naturalnie zależał od efektów rozmów, jakie toczą się z minister edukacji w Warszawie.

- Bezpośrednim pracodawcą nauczyciela jest dyrektor, ale wysokość wynagrodzeń zasadniczych kształtuje Ministerstwo Edukacji. Zgodnie z ustawą najpierw kierujemy nasze żądanie do dyrektorów placówek. Właśnie teraz odbywają się mediacje z nimi. Będą trwały one najpóźniej do 8 marca. Obecnie w województwie lubelskim trwają ferie, więc jest to trochę utrudnione - mówi Adam Sosnowski.

Związkowcy nie ukrywają, że są rozczarowani aktualnym przebiegiem rozmów z minister Zalewską. Powoli więc przygotowują się do ogólnopolskiej akcji strajkowej.

- Pani minister Zalewska ogłosiła, że podpisuje rozporządzenie o podwyżkach o 160 zł dla nauczycieli dyplomowanych, o 123 zł - dla stażystów. To nie są podwyżki, to właściwie jest jałmużna. Trwają cały czas rozmowy. ZNP wystosował do premiera pismo w sprawie spotkania z przedstawicielami Związku. Gwarancje finansowe zależą od premiera, a nie od ministra - mówi prezes Okręgu Lubelskiego ZNP i oddziału ZNP w Łukowie.

Następnym krokiem, jaki być może będą musieli podjąć będzie przeprowadzenie referendum w każdej placówce oświatowej.

- Po zakończeniu mediacji będą odbywały się referenda, w których pracownicy zdecydują, czy w danej placówce odbędzie się strajk. Referendum będzie mieć formę tajnego głosowania wszystkich pracowników placówki, którzy zdecydują, czy opowiadają się za strajkiem
- mówi Adam Sosnowski.

Referendum będzie ważne, jeśli w głosowani weźmie udział ponad połowa pracowników danej placówki i z tej grupy ponad połowa opowie się za strajkiem. Wtedy związkowcy mają zielone światło i w takiej placówce mogą zgodnie z prawem ogłaszać strajk. Data, długość i forma ewentualnego strajku zostanie ogłoszona przez ZNP. Prawdopodobnie akcja będzie miała formę powstrzymania się od pracy.

- W referendum zostanie określona też forma protestu, jego termin i długość. Jest to strajk ogólnopolski, więc termin będzie taki sam dla wszystkich placówek w Polsce. Decyzję dotyczącą pytania referendalnego przygotuje Prezydium ZNP 4 marca w Warszawie - mówi prezes Okręgu Lubelskiego ZNP i oddziału ZNP w Łukowie.




UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE