Burmistrz wyjaśnia, że miasto nie składało wniosku o dofinansowanie przebudowy ulic w naborze na rok 2019 przynajmniej z pięciu powodów. I to pomimo tego, że gotowe są projekty budowlane tych inwestycji.
Po pierwsze jedną z ulic, na którą można było starać się o dotację, jest przebudowywana właśnie ul. Kilińskiego. Tu miasto zdecydowało się na wykonanie inwestycji siłami Zarządu Dróg Miejskich. Według burmistrza projekt, który opiewał na ok. 900 tys zł, ZDM wykona za 300 tys. - Nie było więc ekonomicznego uzasadnienia, żeby starać się o środki z FDS na tę ulicę - tłumaczy Płudowski.
Po pierwsze jedną z ulic, na którą można było starać się o dotację, jest przebudowywana właśnie ul. Kilińskiego. Tu miasto zdecydowało się na wykonanie inwestycji siłami Zarządu Dróg Miejskich. Według burmistrza projekt, który opiewał na ok. 900 tys zł, ZDM wykona za 300 tys. - Nie było więc ekonomicznego uzasadnienia, żeby starać się o środki z FDS na tę ulicę - tłumaczy Płudowski.
Co do planów przebudowy ul. Browarnej oraz Laskowskiego, Kanałowej i Pastewnik (tu również projekty były gotowe), kłopot w tym, że nie wszystkie grunty na tych ulicach miały uregulowany stan prawny (brak własności). Blokowało to, zdaniem Płudowskiego, możliwość występowania o dotację.
Drugi powód, dla którego miasto nie zdecydowało się składać wniosków jest taki, że w budżecie nie zostały zabezpieczone środki na te zadania. Chodzi o koszty rzędu 2,6 mln zł.
Po trzecie - według burmistrza - PUIK miał w tym roku zaplanowane uszczelnianie kanalizacji na ul. Browarnej. Zostało ono wykonane w wakacje.
Po czwarte w przyszłym roku PUIK planuje wymianę instalacji wodociągowej na ul. Browarnej.
- Czy należało w tym roku składać na siłę wniosek i robić asfalt, a w przyszłym roku modernizować wodociąg i zdzierać to, co byłoby gotowe? - kończy Płudowski.