Reklama

Mało pieniędzy na inwestycje

Opublikowano: czw, 14 lut 2019 11:58
Autor: | Zdjęcie: UM Stoczek Łukowski / YouTube

Mało pieniędzy na inwestycje - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Planowane dochody miasta Stoczek Łukowski w 2019 roku to ponad 10,5 mln zł, a wydatki to 10,2 mln zł. Większość środków zostanie przeznaczona na wydatki bieżące związane z funkcjonowaniem instytucji miejskich, takich jak szkoły, przedszkole, MOPS czy urząd miasta. Część budżetu zostanie przeznaczona na inwestycje.

24 stycznia Rada Miasta Stoczek Łukowski przyjęła budżet na 2019 rok. Nadwyżka budżetowa wyniesie w tym roku 337,9 tys. zł i w całości zostanie przeznaczona na spłatę kredytów i pożyczek zaciągniętych przez miasto.

Na kolektor i pomoc nocną

Najważniejszą inwestycją Stoczka Łukowskiego na rok 2019 jest budowa kolektora sanitarnego w ul. Piłsudskiego. Zły stan techniczny obecnego urządzenia przyczynia się do problemów z miejską kanalizacją. Kolejna duża inwestycja miasta to modernizacja stacji uzdatniania wody. Podczas omawiania budżetu burmistrz Marcin Sentkiewicz podkreślił również konieczność zabezpieczenia pieniędzy na pomoc nocną i świąteczną w Stoczku Łukowskim.

- Budżet, który został przygotowany na rok 2019 to budżet bardzo mocno optymistyczny. Kwota, jaką będziemy dysponowali w tym budżecie to 192,5 tys. zł. Oczekiwania mieszkańców w roku 2019 sięgają kilku milionów zł. Przez dwa-trzy dni możemy rozmawiać, co jest nam potrzebne. Jeżeli zdecydujemy się na partycypację w kosztach pomocy nocnej w Stoczku, będziemy musieli zrezygnować z kilku inwestycji. Optymistycznie zostanie nam kwota 150 tys. zł - mówił burmistrz.

- Natychmiastowej interwencji wymaga kolektor sanitarny. W najbliższym czasie musi zostać on wyremontowany. Na tę inwestycję mamy obecnie przygotowaną kwotę 50 tys. zł. Koszty usunięcia awarii wynoszą na dziś w granicach 100 tys. zł. Może jednak być i więcej, nawet 150 tys. zł. Tej inwestycji nie będzie można przerwać. Na tym już kończy się nasz budżet. Kolejną inwestycją, która jest nam niezwykle potrzebna, jest modernizacja stacji uzdatniania wody. Koszt takiej inwestycji to pół miliona zł, na co niestety nie stać miasta. Mamy możliwość wzięcia kredytu na kwotę maksymalnie 250 tys. zł. Na całkowity koszt stacji uzdatniania wody zabrakłoby więc 250 tys. zł. Resztę środków musimy przeznaczyć na funkcjonowanie instytucji na terenie miasta. Jesteśmy w trudnej sytuacji - podkreślał Marcin Sentkiewicz.

Chcą pozyskać środki z zewnątrz

Burmistrz podkreślił, że miasto planuje inwestycje, na które możliwe jest pozyskanie pieniędzy z dotacji.

- Na inwestycje chcemy pozyskać środki zewnętrzne. Dotacje można pozyskać z Urzędu Marszałkowskiego czy Wojewódzkiego. Jednakże, żeby pozyskać takie środki, musimy mieć zabezpieczone pieniądze na wkład własny. Musimy poszukiwać zatem inwestycji dofinansowanych w 100 procentach, co zdarza się bardzo rzadko, albo w wysokości przynajmniej 70-90 procent. Nadal jednak musimy dysponować kwotą, która wyniesie 30 procent kosztów inwestycji - podkreślił podczas sesji Marcin Sentkiewicz.

- Ze sprzedaży działki należącej do miasta uzyskaliśmy środki na zbilansowanie budżetu miasta. Większość pieniędzy z budżetu przeznaczona jest na sprawy bieżące. Środki ze sprzedaży mienia dają nam szansę na inwestycje, np. tzw. "schetynówki", które są finansowane pół na pół ze środków miasta i z dotacji. Bez pieniędzy ze sprzedaży mienia nie mieliśmy odpowiedniej kwoty na wkład własny. Mamy do wyboru zaryzykować i szukać pieniędzy, dzięki którym uda nam się pozyskać dotacje albo co roku wykonywać małą inwestycję za 90 tys. zł - dodał.

Za mało na drogi

Uchwała budżetowa nie spełniała oczekiwań wszystkich radnych, dlatego podczas omawiania tego punktu obrad rozwinęła się dyskusja.

Radny Krzysztof Rosa zgłosił wniosek formalny o włączenie inwestycji dotyczącej ul. Na Skarpie do tegorocznego budżetu.

- Jest to jedna z najstarszych ulic w Stoczku Łukowskim. Mieszkańcy oczekują na projekt tej inwestycji i zabezpieczenie środków na nią - mówił radny.

- Wiele ulic nie zostało ujętych programem inwestycyjnym w 2019 r., ale to nie oznacza, że w kolejnych latach te ulice nie będą uwzględnione.  Kiedy pieniądze się pojawią, to będziemy realizować te inwestycje - odpowiedział radnemu burmistrz.

W dyskusję włączył się też Krzysztof Szczepańczyk, przewodniczący Rady Miasta:

- Podczas planowania budżetu patrzyliśmy, ilu mieszkańców korzysta z danej drogi. W Stoczku jest wiele ulic niedofinansowanych, zapomnianych. Wśród nich jest m.in. ul. Cicha, Przychodnia. Będziemy pamiętać, żeby kolejne środki w budżecie zaspokajały potrzeby wszystkich mieszkańców - mówił przewodniczący.

Ostatecznie wniosek Krzysztofa Rosy został odrzucony przez większość radnych. Przeciw byli wszyscy radni z PiS-u: Janusz Rosa, Krzysztof Szczepańczyk, Adrianna Kaczor, Piotr Bany, Radosław Piskorz, Andrzej Wątroba, Krzysztof Pazura i Paweł Flis. Radni z KWW Artura Piskorza: Danuta Żebrowska, Krzysztof Rosa, Piotr Rosa, Zbigniew Wiśniewski, Kinga Moreń i Bogdan Kania wstrzymali się od głosu.

Jeden głos przeciw i dwa wstrzymujące się

Za przyjęciem budżetu na 2019 r. głosowało jedenastu radnych: Zbigniew Wiśniewski, Bogdan Kania, Piotr Rosa, Janusz Rosa, Krzysztof Szczepańczyk, Adrianna Kaczor, Piotr Bany, Radosław Piskorz, Andrzej Wątroba, Krzysztof Pazura i Paweł Flis. Od głosu wstrzymały się  Danuta Żebrowska i Kinga Moreń, a przeciw głosował Krzysztof Rosa. Radna Ewa Mokicka była nieobecna podczas całych obrad.




UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE