Reklama

ŁUKÓW Zalega z czynszem ponad 100 tys. zł. Poskarżyła się na burmistrza, bo zaproponował jej "zły" lokal

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: Łukasz Prusak

ŁUKÓW Zalega z czynszem ponad 100 tys. zł. Poskarżyła się na burmistrza, bo zaproponował jej "zły" lokal - Zdjęcie główne

Piotr Płudowski burmistrz Łukowa | foto Łukasz Prusak

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Jedna z mieszkanek Łukowa ma zostać eksmitowana z mieszkania na os. Sienkiewicza. Poskarżyła się na Piotra Płudowskiego do Rady Miasta.

9 marca do Rady Miasta trafiła skarga jednej z mieszkanek. Kobieta poskarżyła się na decyzję burmistrza o przyznaniu jej lokalu zastępczego "o bardzo niskim standardzie". Mieszkanka, która - jak mówi w rozmowie ze "Wspólnotą" burmistrz Piotr Płudowski - zalega w Spółdzielni Mieszkaniowej około 100 tys. zł i której grozi eksmisja, podnosi w skardze inne argumenty. Pisze, że jest osobą niepełnosprawną ruchowo, która w lokalu zaproponowanym przez miasto "nie będzie mogła prawidłowo funkcjonować". Zdaniem skarżącej zaproponowane jej mieszkanie znajduje się w znacznej odległości od centrum (ul. Żelechowska - dod. red.). To ma utrudniać mieszkance Łukowa "wymagającej całodobowej opieki" dostęp do usług medycznych i sklepów spożywczych. Skarżąca podnosi w piśmie do rady, że budynek, w którym miałaby zamieszkać, "pozbawiony jest wszelkich mediów i ujęcia wody".


- Toalety są na zewnątrz, przez co nie ma możliwości załatwienia podstawowych potrzeb higienicznych - czytamy w skardze. Mieszkanka skarży się także na bariery architektoniczne. Zaproponowane jej mieszkanie znajduje się na I piętrze. - Obecnie pani ta mieszka na piętrze III - zauważa Piotr Płudowski. Po tym, jak zainteresowana odrzuciła propozycję przyjęcia mieszkania przy ul. Żelechowskiej, urząd miasta złożył drugą propozycję. Tym razem przy ul. Łapiguz. Odpowiedzi jeszcze nie ma.


41 osób czeka na mieszkanie

Rada miasta na posiedzeniu 27 maja jednogłośnie uznała skargę na burmistrza za bezzasadną. Sprawa ta stała się przyczynkiem do tego, aby radni przyjrzeli się sytuacji socjalno-mieszkaniowej osób, które ubiegają się o lokal socjalny z miejskich zasobów. Jak wynika ze sprawozdania Społecznej Komisji Mieszkaniowej z działalności za rok 2019, na lokal socjalny czekają w Łukowie 43 rodziny (osoby). Tyle wniosków przyjął organ kierowany przez radnego Leonarda Baranowskiego. 36 osób znalazło się na liście uprawnionych do otrzymania lokalu. W tym rok osób uprawnionych jest 19 na 41 osób. Jedna osoba otrzymała mieszkanie. - Tych mieszkań jest bardzo mało - informuje burmistrz Piotr Płudowski. 

"

Mieszkanie Plus" w Łukowie

Radny Leonard Baranowski zaproponował, aby podjąć temat budowy w Łukowie bloku socjalnego. Przypomniał, że ostatnie "nowe" mieszkania socjalne zostały oddane do użytku przeszło 15 lat temu. Chodzi o biurowiec byłej Inżynierii przy ul. Łapiguz 102.

Do pomysłu budowy bloku sceptycznie podchodzi Piotr Płudowski. - Chcę być burmistrzem, który zaspokaja potrzeby jak największej grupy mieszkańców. Budowa bloku nie jest jedną z nich - mówi włodarz.


Płudowski przypomina, że jeszcze za jego poprzednika Dariusza Szustka Łuków zgłosił akces do rządowego programu "Mieszkanie Plus", wskazując jako ewentualną lokalizację bloku działki przy ul. Żelechowskiej. Piłka w tej sprawie jest po stronie rządowej. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE