Dziecko włożyło różne rzeczy pod bluzę, gdy matka rozmawiała z ekspedientką. Kobieta weszła za ladę, brała różne rzeczy. Chciała kupić produkty za 10 zł i czekała na 100 zł reszty. W końcu wyszły, nie płacąc.
W tej sprawie prowadzone jest postępowanie. Nie ma jednak żadnej informacji potwierdzającej doniesienia, jakoby ta sama osoba miała dokonać kradzieży w Krzywdzie.