Biegają za autobusami
- Niedawno słupek z tabliczką przestawiono o mniej więcej 30 metrów od miejsca, gdzie przez wiele lat był przystanek. Teraz to tam zatrzymują się autobusy czy busy -
- Tyle że ludzie ciągle czekają na PKS w starym miejscu. Kierowcy chyba nie chcą tego zauważać. Bardzo często zdarzało się, że autobus podjechał do słupka, a szofer, nie przejmując się tymi, którzy przecież kupiliby bilet, poczekał bardzo krótką chwilę, po czym odjechał i nikogo nie zabrał
- Przecież na autobusy czekają zwykle starsze osoby. One nie są w stanie szybko podbiec tam, gdzie stanął autobus, zwłaszcza teraz, w śniegu czy błocie
- Trzeba jakoś to rozwiązać, bo to dla nas bardzo uciążliwe
Wójt się dziwi
- Niedawno w Krzówce miała miejsce przebudowa drogi. Jest to jednak droga powiatowa, więc gmina nie uczestniczyła w tej inwestycji. Zatoczka w tym miejscu faktycznie została nieco przesunięta
- Przecież nawet jeśli bus albo autobus zatrzyma się nie tam, gdzie czekają na niego ludzie, nie ucieknie im sprzed nosa.
"Po to jest gmina"
- Do mnie nikt nie dzwonił, ani nie mówił osobiście o sprawie tego przystanku. Nie zgłaszali jej też do mnie i tamtejszy radny, i sołtys, który odwiedza Urząd Gminy raz albo dwa razy w miesiącu
- Jeśli przyjdą tu osobiście zainteresowani mieszkańcy, na pewno uda się ustalić, na czym naprawdę polega problem i czy da się go rozwiązać. Po to jest gmina i budżet, żeby rozwiązywać problemy.
Może wiata?
- W biegłym roku postawiliśmy w gminie Serokomla kilka takich wiat. Stanęły one w: Bronisławowie Dużym, Rudzie, Woli Bukowskiej, Leonardowie i Hordzieży. Na bieżący rok planujemy kolejne pięć, na przykład w Kolonii Hordzież, czy Ernestynowie. Jeśli okaże się, że także w Krzówce taka wiata przystankowa jest potrzebna, to ją postawimy. Pamiętajmy jednak, że na to trzeba będzie poczekać dwa albo trzy miesiące, do wiosny. Zimą nie da się wykonać koniecznych prac