Reklama

Decyzją radnych PiS w Łukowie może dojść do cięć w inwestycjach

Opublikowano:
Autor:

Decyzją radnych PiS w Łukowie może dojść do cięć w inwestycjach - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości To konsekwencje zaproponowanej i przegłosowanej przez klub stawki za odpady. Żeby zbilansować system trzeba będzie poszukać pieniędzy w innych obszarach, albo brać kredyt. Przed takim wyborem stoi burmistrz Piotr Płudowski.

Nie 20 zł od osoby jak proponował Płudowski, nie 16 zł, jak chcieli tego radni z klubu Przymierze dla Ziemi Łukowskiej, ale 14 zł. Tyle w przyszłym roku zapłaci za śmieci każdy mieszkaniec Łukowa. Radni zlikwidowali też system ulg, a autopoprawka Artura Gałacha (PiS) przeszła bez pisemnego uzasadnienia. 


System się nie zbilansuje 

- Ta stawka nie daje szans na zbilansowanie systemu gospodarowania odpadami w naszym mieście - uważa burmistrz Piotr Płudowski. Według wyliczeń magistratu koszt funkcjonowania systemu śmieciowego w Łukowie to 6 mln zł. - Szacuję, że przy stawce 14 zł od osoby deficyt w systemie wyniesie ok 2 mln zł - wylicza Płudowski. Tych pieniędzy burmistrz będzie musiał szukać w innych obszarach. Gdzie? - Są dwa sposoby. Albo radni skazują miasto na proces zadłużania się, albo ograniczenie inwestycji - mówi włodarz. Przed radą w najbliższych tygodniach głosowanie nad budżetem 2020 roku. 

"Szukajcie oszczędności" 

- Ta cała polityka jaką prowadzi państwo, i tutaj jaki my mamy problem, to ten wzrost opłaty musi być. Ale trzeba patrzeć na mieszkańców. Wzrost o 100 procent jest nie do przyjęcia (długo stawka bazowa za śmieci wynosiła 10 zł dod. red.) - argumentował radny Artur Gałąch. Szef klubu PiS stwierdził, że miasto musi szukać "oszczędności u siebie". Wskazywał stopień zatrudnienia w magistracie i PUIK-u. 
Wiceprzewodniczący rady Przemysław Suchodolski tłumaczył, że intencją klubu PiS jest też zachęcenie władz miasta do próby uszczelnienia systemu. Wskazał choćby na osoby, które nie widnieją w deklaracjach śmieciowych, a które fizycznie przebywają w mieście. Tyczy się to na przykład studentów, którzy w wakacje wracają do Łukowa. Według Suchodolskiego może chodzić nawet o ok 3 tysiące osób. 

Więcej w papierowym wydaniu Wspólnoty Łukowskiej 



UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE