Potrzeba jedynie kilkunastu przejechanych kilometrów, by poczuć się komfortowo w SUV-ie od Renault. Jednak do poznania wszystkich systemów znajdujących się w aucie trzeba poświęcić nieco więcej czasu. Dwa dni na rozszyfrowanie wszystkich funkcji znajdujących się w komputerze crossovera i wszystkich jego systemów to niestety trochę za mało. Ale właśnie taką niespodziankę przygotował dla naszej redakcji salon Renault AMS Chróścicki z Siedlec. Zachęcamy do lektury artykułu, w którym testowaliśmy dopiero co wyprodukowanego przez francuski koncern SUV-a. Subiektywny test Renault Kadjar znajduje się poniżej.
Do testu postanowiliśmy przystąpić jako laicy bez czytania jakichkolwiek artykułów o tym modelu samochodu. Wszystko po to, by wrażenia z jazdy były jak najbardziej obiektywne, autentyczne i naturalne, bez odnoszenia się do pozostałych aut w segmencie i do nowych aut w ogóle. Swoją wiedzę opieraliśmy na tym, co „kiedyś” przeczytaliśmy, usłyszeliśmy, dojrzeliśmy. Ponoć tak często robią osoby kupujące auto prosto z salonu. Przez dwa dni przejechaliśmy około 200 kilometrów drogami powiatu łukowskiego, odwiedzając m.in. turystyczne atrakcje okolic: Muzeum Henryka Sienkiewicza w Woli Okrzejskiej oraz Dom Kultury Muzeum Czynu Bojowego Kleeberczyków w Woli Gułowskiej. Miejsca te powinien odwiedzić przynajmniej raz w życiu każdy mieszkaniec Łukowa. Najbliższa okazja to zbliżająca się majówka. A jak w tym czasie spisywał się samochód?


- Jaki silnik znajduje się w tym aucie?






















