Reklama

Bulwar nie świeci. "Był podłączony w sposób partyzancki”

Opublikowano: śr, 9 sty 2019 11:18
Autor: | Zdjęcie: Tomasz Goławski

Bulwar nie świeci. "Był podłączony w sposób partyzancki” - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Dlaczego nie działa oświetlenie przy bulwarze nad Krzną? Powtarzające się często w ostatnim czasie pytanie postanowiliśmy zadać władzom miasta. Odpowiedź... jest zaskakująca.

- Od co najmniej 2 tygodni zauważyłem, że lampy (przy bulwarze - przyp. red.) nie są zapalane. Trzeba bardzo uważać, aby nie zrobić sobie krzywdy w tych egipskich ciemnościach. Co takiego się stało, że sytuacja tak wygląda? Jeszcze miesiąc temu lampy były zapalone całą noc - napisał jeden z naszych Czytelników.

Podobnych zapytań nasza redakcja otrzymała kilkanaście. Zwróciliśmy się więc do burmistrza Łukowa i jego zastępcy z prośbą o komentarz. Co usłyszeliśmy?

Okazuje się, że oświetlenie bulwaru zostało świadomie wyłączone. Lampy znajdujące się w tym miejscu „podłączone” były przewodem do miejskiego oświetlenia przy ulicy Warszawskiej. Burmistrzowi nie podoba się takie rozwiązanie.

- To zostało zrobione po partyzancku na zasadzie przedłużacza - powiedział burmistrz Piotr Płudowski.

- To znaczy, że bulwar świecił się nielegalnie? - zapytaliśmy.

- Nie tyle nielegalnie, co użyty został „pewien skrót techniczny” - dodał zastępca burmistrza Paweł Krasuski.

Oświetlenie bulwaru było więc realizowane z istniejącej, odrębnej linii energetycznej. Rozwiązanie to zdaniem burmistrza i jego zastępcy było po pierwsze niebezpieczne, a po drugie… robione było na szybko, na jesienne wybory.

- Były wybory, trzeba było uruchomić latarnie i koniec. Poza tym, na bulwarze brakuje cywilizowanego włączenia do chodnika przy ulicy Warszawskiej, brakuje też ławek uwzględnionych w projekcie. Decyzja by wyłączyć oświetlenie była świadomą, podyktowaną względami bezpieczeństwa. Musimy ucywilizować to przyłącze, musimy też zająć się innymi sprawami przy bulwarze - powiedział Piotr Płudowski.

Niestety mieszkańcy muszą poczekać na ponowne zaświecenie się latarni przy ogródkach działkowych. Proces ten może potrwać jeszcze kilka tygodni. Miasto złożyło wniosek do PGE o wykonanie przyłącza energetycznego, a gdy wykonane zostaną wszelkie formalności, dopiero wówczas popłynie prąd do 44 latarni ulokowanych na bulwarze. Wtedy zostanie założony też zegar, który będzie automatycznie włączał i wyłączał latarnie o określonych godzinach.




UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE