Reklama

Błoto i żużel zamiast drogi

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: Czytelnik

Błoto i żużel zamiast drogi - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Jednym z problemów podnoszonych przez mieszkańców gminy Wojcieszków jest brak dobrej nawierzchni na drodze między Wojcieszkowem, a Ciężkim. Szczególnie na stan drogi skarżą się mieszkańcy Otylina, którzy domagają się od władz, by przez ich wieś przebiegała normalna droga.

Problem podnoszony był podnoszony jeszcze za poprzedniej kadencji, w 2017 roku. Mieszkańcy Otylina skarżyli się, że przez ich miejscowość często jeżdżą różne pojazdy, a droga będąca najkrótszym połączeniem między Wojcieszkowem a Ciężkim jest w opłakanym stanie.

- Problem w tym, że ten odcinek to mnóstwo wybojów i nierówności. Niejeden samochód uszkodził tu podwozie. Na dodatek podczas suszy na tej drodze niesamowicie się kurzy, a podczas roztopów mamy tu błoto żużlowo-piaskowe z olbrzymimi kałużami - mówił wówczas pan Tomasz, jeden z mieszkańców.

Mieszkańcy wsi interweniowali u ówczesnych władz gminy, lecz bezskutecznie. Prosili, aby służby gminne wykonały mniej więcej dwa i pół kilometra nawierzchni. Wcześniej, bo w 2012 roku asfalt położony został na odcinku około półtora kilometra.

- Nam nie chodzi o bardzo szeroką nawierzchnię, a tylko o pozbycie się dziur i kurzu. Szczyt naszych marzeń to wykonanie chociażby jednego pasa, czyli nawierzchni szerokości trzech metrów - podkreślał dwa lata temu czytelnik z Otylina.

Dziś mamy rok 2019, a drogi wciąż nie ma. Dlatego pan Tomasz wystosował w swoim imieniu i imieniu lokalnej społeczności kolejne pismo, tym razem do nowych władz.

- Droga jest często używana przez mieszkańców, gdyż stanowi najkrótsze połączenie między Wojcieszkowem a Ulanem (...). Mimo krytycznie słabej nawierzchni nawet kierowcy samochodów ciężarowych mleczarni Łuków, Michów i Ryki, odbierających mleko od miejscowych hodowców bydła, wybierają skrót, gdyż i tak pozwala zaoszczędzić dużo czasu na przejazdach – czytamy w dokumencie.

Pismo otrzymali także członkowie wojcieszkowskiej Rady Gminy. Jak natomiast komentują wniosek mieszkańców urzędnicy?

- Ustalony na ten rok budżet gminy nie przewiduje budowy drogi na wskazanym odcinku. Gmina Wojcieszków dołoży wszelkich starań, żeby przedmiotowa droga została wyremontowana. Spodziewamy się uruchomienia rządowego programu dotyczącego przebudowy dróg gminnych. Jeśli taki zostanie uruchomiony, droga ta będzie jedną z pierwszych, na którą będziemy ubiegać się o dofinansowanie z tego programu - informuje Marcin Kurek z Urzędu Gminy.

Co na to autor listu?

- Najważniejsze, że jest jakikolwiek odzew. A co do programu przebudowy dróg gminnych: uwierzę, jak zobaczę. Liczę, że w budżecie na rok 2020 Otylin zostanie uwzględniony, bo w bieżącym roku to chyba jedyna wieś w całej gminie, gdzie nie zaplanowano żadnej inwestycji – komentuje stanowisko Urzędu Czytelnik.

- Wierzę, że pani Cieślak, która w kampanii wyborczej nas odwiedzała i obiecywała zajęcie się tą drogą, dotrzyma słowa. Dziś ma nasz kredyt zaufania. Ale za rok powiemy: "Sprawdzam", bo czekamy na budowę drogi z prawdziwego zdarzenia, a nie powierzchowną naprawę w rodzaju wywrotki żwiru. Tu nie ma czego remontować - dodaje pan Tomasz.




UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE