Łukowianie dobrze rozpoczęli rywalizację i do przerwy prowadzili 3:1. Po zmianie stron stopniowo przejmowali kontrolę nad spotkaniem, tworząc kolejne sytuacje bramkowe i powiększając przewagę. Ostatecznie Orlęta Łuków zwyciężyły 7:3.
Pięć bramek dla zwycięskiego zespołu zdobył Marcel Grula. Po jednym trafieniu dołożyli Maksymilian Kędra oraz Mikołaj Żaczek.
Mimo wysokiego zwycięstwa trener Jakub Bas zwrócił uwagę na elementy gry, które wymagają poprawy. Jak podkreślił, rywalizacja była wyrównana, dopóki przeciwnikom starczało sił, jednak z upływem czasu jego zespół zaczął wyraźniej dominować.
– Mecz z tych trudniejszych. Dopóki rywal miał siły, spotkanie było wyrównane, ale z biegiem czasu to my przejęliśmy kontrolę i zaczęliśmy stwarzać coraz więcej sytuacji bramkowych – ocenił szkoleniowiec Orląt Łuków.
Trener docenił skuteczność podopiecznych, ale jednocześnie wskazał na problemy w grze defensywnej. Łukowianie po raz kolejny nie zdołali zachować czystego konta. Dwie bramki stracili po stałych fragmentach gry, a jedna padła po samobójczym trafieniu.
– Cieszy siedem zdobytych bramek, choć przy kilku sytuacjach mogliśmy zachować się lepiej i skuteczniej je wykończyć. Na minus po raz kolejny brak czystego konta. Musimy poprawić krycie i zdecydowanie lepiej radzić sobie w pojedynkach jeden na jednego w defensywie na połowie przeciwnika – zaznaczył Jakub Bas.
Szkoleniowiec zwrócił również uwagę na potrzebę szybszego rozgrywania piłki w środkowej strefie boiska i częstszej zmiany strony ataku. Jak zauważył, szczególnie groźne były akcje prowadzone bocznymi sektorami.
– W środku pola zabrakło również szybszej gry i częstszej zmiany strony. Kiedy udawało nam się napędzać akcje bocznymi sektorami, od razu tworzyliśmy zagrożenie – podkreślił trener.
Zwycięstwo 7:3 to dla Orląt Łuków cenny rezultat i powód do zadowolenia, ale także sygnał, nad czym zespół powinien pracować w kolejnych tygodniach. Sztab szkoleniowy, który tworzą Jakub Bas i Marcin Pogonowski, może być zadowolony z ofensywnej postawy drużyny, jednak poprawa gry obronnej pozostaje jednym z ważniejszych zadań na następne spotkania.
– Wygrywamy, ale mamy też konkretne rzeczy do poprawy. Pracujemy dalej! – podsumował Jakub Bas.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.