Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nagła śmierć trenera sportów walki

sport 2 września w godzinach wieczornych serce Jacka Kęzika przestało bić. 51-latek był trenerem Fight Club Knockout Łuków oraz Klubu Olimpijczyka Ziemi Łukowskiej.

Mateusz Połynka

Opublikowano: 8 września 2020 09:18 | Aktualizacja: 8 września 2020 09:18

Trener, nauczyciel, przewodniczący

Kęzik był wieloletnim nauczycielem w Zespole Placówek Oświatowych w Łukowie. Był również przewodniczącym Związków Zawodowych "Solidarność". Wychował wielu zawodników, którzy startowali na arenach ogólnopolskich oraz w Europie. Przykładem niech będzie Muslim Dzhanaraliev.

Pierwsze zawody i wicemistrzostwo

Młody mężczyzna rodem z Groznego mieszkał w hotelu Polonia w ośrodku dla uchodźców. - Przyjechałem do Polski i mieszkałem w Łukowie cztery lata. Wyjechałem z Czeczenii w momencie wybuchu wojny. Jacek przychodził do budynku i trenowaliśmy pod jego opieką. Widział w nas duży potencjał. Przez dwa lata szlifowałem formę pod jego wodzą. To właśnie z nim pojechałem na pierwsze zawody i wywalczyłem wicemistrzostwo Polski. To on dał mi motywację, by trenować. Zawdzięczam mu bardzo wiele - mówi Muslim.

 Dzhanaraliev przyznaje, że miał problemy z pieniędzmi. -  Trenowałem u niego za darmo. Przychodził do nas do mieszkania. Wspierał. Czułem, że jest dla mnie jak drugi tata. Mam go przed oczami. Zapamiętam go jako uśmiechniętego trenera, który stawiał na dyscyplinę - dodaje.

W dzisiejszym wydaniu Wspólnoty śp. Jacka Kęzika wspominają: Paweł Głowacki, Piotr Gaj, Dariusz Szustek, Paweł Smyk, Wojciech Bondarczuk, Jacek Konopiński.

Komentarze (17)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 13 dni temu | ocena +3 / -0

    Łukowianka

    Święty Odpoczynek Racz mu dać Panie, niech spoczywa w pokoju. Nie osądzajmy. Pana Jacka niestety nie ma. Komentarze są już zbędne . Pozdrawiam i życzę wszystkim zdrowia.,.niezależnie kto je pisze.. Żyjmy swoim życiem. Pozdrawiam

  • 14 dni temu | ocena +6 / -1

    zawodnik

    nic nie żenujące.przez ostatnie dwa lataco było odczuwaliśmy to i my wychowankowie.nie moglismy sie doczekac kiedy sie umowa skonczy

  • 14 dni temu | ocena +5 / -1

    (**)

    Nie nam sądzić. Może pisanie koi ból?

  • 14 dni temu | ocena +4 / -7

    [*]

    Jeśli pod nickiem faktycznie kryje się mama zmarłego Ś.P. Jacka to współczuję. Zamiast pogrążyć się w żałobie i modlitwie, to mamy do czynienia z pisaniem komentarzy na forum. Żenujące. We wspólnocie w wspomnieniach któryś z sąsiadów powiedział że skończyła się Jackowi umowa w szkole i stan techniczny nie pozwalał na dalsze trenowanie. A tutaj widzimy"szukanie winnych" to straszne. Lepiej zachować twarz i pamięć o synu niż pisanie takich bzdur i plotek,jak również prywatnych wspomnień.

  • 14 dni temu | ocena +7 / -2

    BG

    W tekście Pani HK nie widzę oskarżeń. Czy może ktoś się czuje winny i czyta między wierszami?

  • 14 dni temu | ocena +5 / -8

    Pani Halino

    Po co ten komentarz . . Czy oskarża pani kogoś o to co się stało ? Może nazwiska i za co ? Życia to nie zwróci więc na coz to :(

  • 14 dni temu | ocena +14 / -8

    Halina Kęzik.

    Pewnie ,ze nie ,normalnie się odzywiał ,cwiczyl na podworku chodzil z synami na długie spacery,jeżdził z nimi rowerami.Ja mam wiencowke ,moi rodzice tez ja mieli rownież i męża ojciec,mąż ma nadcisnienie.Czesto podkreślałam ,ze powinien się dobrze zbadac ,bo widziałam po jego twarzy ,że cos z jego zdrowiem jest nie tak,ale on w to nie wierzył ,mówił że ja mu wmawiam chorobe Całe dwa miesiace tyral ,żeby urzadzic klub,praca była dośc cieżka bo budynek stary i w czasie rozbudowy szkoły był skladem magazynowym .On to wszystko uprzatnąl doprowadził do ,można nazwac z prawdziwego zdarzenia klubu.Jego podopieczni byli bardzo zadowoleni,nie mogli si ędoczekac otwarcia.Prowadził zajecia w szkole nr 2,ale kiedy nastała nowa władza zaczeto mu podkładac kłody ,mocno się denerwował ,przezył duży stres i to wszystko dało o sobie znać .Niektórzy panowie po tej naszej tragedii kiedy mnie teraz zobaczą uciekaja do dziury jak szczury.Wybaczam im ,bo syna już mi nikt do zycia nie przywróci.2września z radością otworzył klub ,prowadził najpierw z dziećmi zajecia potem z dorosłymi.Mąz był u niego 0 18,30 i nic nie wskazywało ,że coś jest bardzo żle z jego sercem.Żle się poczuł kiedy prowadził zajęcia z dorosłymi,twierdził,że to mu przejdzie.Kiedy jechał do domu ,kamera pokazywała jka jeczał z bólu.Otworzył brame i już nie wysiadł z samochodu.Jak jego syn napisał w pamiętniku,że ten dzien był najgorszy w jego życiu.

  • 14 dni temu | ocena +1 / -3

    Sterydy to zło

    To był spoko koleś 8 mam nadzieję, że jego śmierć nie miała nic wspólnego z tzw. wspomaganiem organizmu...

  • 17 dni temu | ocena +4 / -0

    matka

    To był najlepszy pan mojego niepełnosprawnego syna..

  • 18 dni temu | ocena +6 / -2

    wychowanek pana Jacka

    Minusy stawiają tchórze

  • 19 dni temu | ocena +9 / -1

    matej

    Wspominają pana Jacka dobrzy ludzie .

  • 20 dni temu | ocena +5 / -0

    Muslim

    ❤️

  • 20 dni temu | ocena +15 / -5

    D J

    Wiadomo kto stawia minusy.

  • 20 dni temu | ocena +10 / -0

    j;;

    Najszczersze kondolencje dla najbliższych

  • 20 dni temu | ocena +14 / -1

    Mieszkańcy Łukowa

    Do zobaczenia po drugiej stronie

  • 20 dni temu | ocena +12 / -0

    koledzy

    Jutro 09.09 środa w kosciele Przemienienia Panskiego odbedzie sie Msza Św w sódmy dzień zgonu śp.Jacka Kęzika

  • 20 dni temu | ocena +51 / -21

    mama i tata

    Spij nasz Syneczku w pokoju,kochamy Ciebie.Twoja nagła smierc przyniosła nam rodzicom wielki ból smutek i cierpienie.Kochałes bardzo swoja żonę Anie i swoich wspanialych synów Szymona i Igorka.a oni kochali Ciebie.Jak zwykle po treningu ,kiedy uslyszeli,że samochód juz jest na podwórku, z radościa wybiegali na schody ciesząc się ,że ich Tata przyjechal .W tym ostatnim dla Ciebie dniu tez tak było,ale Ty już tego nie zobaczyłes.Serce nasze po Twojwj stracie zostało rozdarte na pol.Wieczny odpoczynek racz Ci dać Panie, a światłośc wiekuista niechaj Ci świeci na wieki wieków amen