Niezadowolony
mistrz
-
Cieszy tylko mistrzostwo. Przed zawodami zrobiłem tylko pięć treningów. Jestem
kierowcą TIR-a, więc nie miałem czasu na odpowiednie przygotowania. Zimą nie mogę
ćwiczyć na swoim sprzęcie, który wożę na "pace". Pozostały treningi
na siłowniach podczas przerw w pracy. Do tego musiałem zmagać się z kontuzją
barku
Zwymiotował
ze zmęczenia
- Żeby
zmieścić się w limicie, musiałem zbijać wagę. W pół dnia musiałem stracić trzy
kilogramy. Zmęczenie oraz ciężar dały o sobie znać. Straciłem dużo energii i
najzwyczajniej w świecie zwymiotowałem
Pod
"życiówkę"
- Już myślę o tej
imprezie. Zacząłem przygotowania. Chcę zbliżyć się do rekordu życiowego, który
wynosi 850 kg
Plany
były inne
- To
nie było to, czego oczekiwałem. Plany były inne. Niestety, nie udało się i
muszę zadowolić się tytułem wicemistrzowskim
Głowa
zawiodła
-
Przegrała moja głowa. Była zbyt pewna siebie. Zdecydował błąd techniczny.
Zrobiłem 300 kg w ciągu i byłem przekonany, że pięć kilogramów więcej to będzie
tylko formalność. Niestety. Muszę wyciągnąć wnioski i walczyć dalej