Pomysł był efektem aukcji charytatywnej, podczas której wylicytowano możliwość wspólnej pracy z samorządowcem. Po kilku miesiącach od finału WOŚP przyszedł moment na realizację wydarzenia, które połączyło pomoc z bezpośrednim spotkaniem z mieszkańcami.
Tego dnia nie było oficjalnych wystąpień wiceburmistrza ani urzędowej atmosfery. Zamiast tego pojawiła się codzienna praca w gastronomii, kontakt z klientami i zadania, z którymi na co dzień mierzą się pracownicy lokalu. Była okazja do poznania kulis funkcjonowania restauracji oraz sprawdzenia się w zupełnie nowej roli.
Zaciekawieni klienci
Wydarzenie spotkało się z zainteresowaniem mieszkańców, którzy odwiedzali lokal nie tylko po to, by zjeść, ale również zobaczyć nietypową odsłonę działalności samorządowej. Dla wielu była to okazja do krótkiej rozmowy i wspólnego spędzenia czasu w mniej formalnej atmosferze.
Choć cała inicjatywa miała luźny charakter, jej główna idea pozostała niezmienna. Chodziło o wsparcie działań WOŚP oraz pokazanie, że lokalne działania mogą łączyć ludzi i tworzyć przestrzeń do budowania relacji poza codziennymi obowiązkami.
To przykład inicjatywy, która pokazuje, że samorząd może być blisko mieszkańców nie tylko podczas oficjalnych wydarzeń, ale również w zwykłych, codziennych sytuacjach.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.