Chwilę później funkcjonariusze dostali kolejną informację, że zwierzę znajduje się już na ulicy Warszawskiej i biegnie w kierunku torów. Ustalono właściciela zwierzęcia.
Jak się okazało, koń należy do 62-letniego mieszkańca okolicy. Mężczyzna oświadczył, że zwierzę przebywało na zamkniętym podwórku. Prawdopodobną przyczyną jego ucieczki miał być huk fajerwerków, który spłoszył konia. Zwierzę, w panice, przeskoczyło ogrodzenie i pobiegło w stronę miasta.
Właściciel pobiegł za koniem i dogonił go w rejonie stacji paliw przy ulicy Warszawskiej, gdzie udało mu się go złapać.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.