Do redakcji od tygodni docierają sygnały od mieszkańców, którzy opisują, że w czasie trwającego remontu dworca pasażerowie zostali pozbawieni nawet prowizorycznego schronienia przed wiatrem i mrozem.
Jedna z czytelniczek napisała:
- Czy ktoś może mi wyjaśnić „fenomen" organizacji remontu dworca PKP w Łukowie. Rok 2024 - był kontener pełniący funkcję poczekalni. Przełom roku 2025/2026 zima - kontenera brak. Zimą, gdy wcześniej trzeba wyruszyć na stację, nie ma gdzie się schować przed wiatrem, no chyba że w toalecie TOI-TOI. Pracownik w biurze firmy remontującej dworzec powiedział, że inspektor nakazał usunięcie kontenera z powodu braku zezwolenia. Jakie barany tworzą plany remontu i jakie barany akceptują je? Władzom miasta też się dziwię, bo nie dbają absolutnie o mieszkańców. Infrastruktura PKP jest na obszarze miasta i obsługuje społeczeństwo. Dlaczego kolej olewa swoich klientów? – pyta zdenerwowana.
- Miasteczko Łuków zapomina o podróżujących koleją. Karygodne jest żebym czekała na peronie na opóźniony około 30 min. pociąg bez jakiegokolwiek schronienia przed przerażająco niską temperaturą z małym dzieckiem i dwoma zwierzakami- pisze druga klientka kolei, która solidnie zmarzła na łukowskim dworcu.
Radny: „Sytuacja jest niedopuszczalna”
Temat podjął radny Bartłomiej Bryk, który skierował do burmistrza interpelację dotyczącą zapewnienia tymczasowej poczekalni dla pasażerów na dworcu PKP w Łukowie.
Radny podkreśla, że problem był zgłaszany już w ubiegłym roku. Jak zaznacza w piśmie, z przekazywanych wcześniej informacji wynikało, że „podejmowane są działania”, jednak do dziś nie przyniosły one efektów.
W interpelacji czytamy, że pasażerowie - w tym osoby starsze, dzieci i osoby z niepełnosprawnościami - są zmuszeni do oczekiwania na pociągi bez dostępu do zadaszonej czy ogrzewanej przestrzeni, co przy temperaturach sięgających nawet -30°C radny określa jako sytuację niedopuszczalną. Podkreśla też, że nie chodzi o inwestycję docelową, lecz o szybkie rozwiązanie tymczasowe, możliwe do realizacji przy niewielkich kosztach.
Burmistrz: Zgłaszaliśmy problem.
O sprawę zapytaliśmy burmistrza Łukowa Piotr Płudowskiego.
- My w tym zakresie zwracaliśmy się do PKP i to nie jeden raz, i będziemy dalej to robić. To prawda, że jest to sytuacja urągająca – przy takiej stacji, w czasie tak gruntownego remontu, powinna być chociażby tymczasowa poczekalnia. To jest źle i tak nie powinno być – powiedział burmistrz.
Jak wyjaśnił, wcześniejszy kontener – poczekalnia został ustawiony z inicjatywy wykonawcy robót na dworcu.
– Z posiadanych przeze mnie informacji wynika, że było to działanie z dobrej woli firmy Texom, czyli wykonawcy inwestycji. Kontener został ustawiony, jednak dochodziło tam do aktów wandalizmu. Wykonawca uznał więc, że nie ma obowiązku utrzymywać tego obiektu i podjął decyzję o jego usunięciu. Niestety również w mieście mamy do czynienia z niszczeniem mienia i prawdopodobnie podobna sytuacja miała miejsce także tam – dodał.
Pytania do PKP
W tej sprawie nasza redakcja skierowała również pytania do rzecznika prasowego PKP PLK. Pytamy m.in. o powody usunięcia kontenera – poczekalni i zwracamy uwagę na konieczność zapewnienie osłoniętego miejsca dla podróżnych w czasie remontu. Na razie nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.
Do tematu wrócimy.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.