Sandra Mazurek z Łukowa ma 32 lata i od urodzenia zmaga się z mózgowym porażeniem dziecięcym. To zespół różnych objawów, u pani Sandry związanych głównie z trudnościami w poruszaniu się i zaburzeniami postawy. Przyczyną tego stanu są uszkodzenia mózgu w okresie okołoporodowym lub wczesnodziecięcym.
Mimo tych trudności, dzięki pomocy bliskich i własnej determinacji, pani Sandra skończyła studia na kierunku administracja na Uniwersytecie w Siedlcach.
POMOC DLA SANDRY: https://www.siepomaga.pl/sandra-mazurek
Deformacje stóp
Choroba sprawia, że wielkim problemem dla pani Sandry jest samodzielne chodzenie. I o tę samodzielność Łukowianka chce zawalczyć.
- Mimo kilku operacji i ciągłej rehabilitacji moje stopy z biegiem czasu uległy deformacjom, które uniemożliwiają mi samodzielne poruszanie się. Są one w ustawieniu końsko-szpotawym. Od lat poruszam się tylko o kulach - stały się one moim nieodłącznym towarzyszem. Zwykłe codzienne czynności, jak przeniesienie herbaty z kuchni do pokoju, są dla mnie ogromnym wyzwaniem – wyznaje młoda kobieta.
Pani Sandra przez całe życie ćwiczy z fizjoterapeutą. To warunek funkcjonowania w jej chorobie.
- Staram się też ćwiczyć samodzielnie, ale to nie to samo, co z pomocą fizjoterapeuty – dodaje.
Coraz trudniej
Stan zdrowia pani Sandry ostatnio się pogarsza. Kobieta staje się coraz mniej samodzielna.
- Obecnie mam wzmożone napięcie mięśniowe, problemy z chodzeniem, trudności z utrzymaniem równowagi, obustronne ustawienie końsko-szpotawe stóp, pogorszenie chodu. Od kilku lat poruszam się o kulach, w specjalnych ortezach na nogach. Wcześniej chodziłam bez kul. Obecnie nie jestem w stanie iść bez pomocy innej osoby. Moje stopy się deformują - opowiada pani Sandra.
Po licznych badaniach i analizie jej historii leczenia, specjaliści rozpoznali u niej poważne zaburzenie balansu mięśniowego w obrębie obu stóp. Dominująca siła mięśni piszczelowych, a także skrócone ścięgno Achillesa powodują ucieczkę stóp do szpotawości.
Jest szansa na chodzenie!
Ostatnio pojawiła się dla pani Sandry ogromna nadzieja!
- Lekarze zaproponowali mi leczenie operacyjne, którego celem jest przywrócenie równowagi sił działających na stopę. Podczas zabiegu zostaną wydłużone: mięsień piszczelowy tylny oraz ścięgno Achillesa – bez utraty siły mięśniowej. Nastąpi także transfer ścięgna mięśnia piszczelowego przedniego na stronę boczną, aby wzmocnić wynoszenie stopy i zapobiec jej przywodzeniu. Operacja skoryguje również palce młotkowate – wyjaśnia łukowianka.
Młoda kobieta liczy, że operacja pozwoli jej lepiej chodzić. Ma nadzieję, że bez kul. Po operacji będzie konieczna intensywna rehabilitacja.
Wysoka cena
Koszty operacji, leczenia pooperacyjnego oraz intensywnej rehabilitacji są ogromne.
W związku z tym Łukowianka zdecydowała się poprosić życzliwych ludzi o wsparcie finansowe na leczenie. Potrzebuje 75 tys. zł.
- Nie pracuję obecnie, mimo że szukałam pracy, ale niestety z marnym skutkiem. Jestem rencistką. Koszt operacji to dla mnie ogromna kwota. Nie jestem w stanie jej sama uzbierać. Dlatego zdecydowałam się założyć zbiórkę na portalu Siepomaga.pl – wyznaje.
- Z całego serca proszę o pomoc. Chcę walczyć o jak najlepsze chodzenie, o samodzielność. Dzięki Wam mam szansę przejść przez ten trudny etap i odzyskać normalne życie. Każda złotówka zmniejsza ryzyko, że będę skazana na wózek inwalidzki. Dziękuję za każdy gest wsparcia, za każdą złotówkę - apeluje 32-latka.
Jak pomóc?
Wpłat można dokonywać na stronie Siepomaga - zbiórka Sandry Mazurek znajduje się pod linkiem: https://www.siepomaga.pl/sandra-mazurek
Można wysłać charytatywnego SMS-a, wpłacić dowolną kwotę przelewem tradycyjnym oraz przekazać pani Sandrze 1,5% podatku. Pomóżmy!

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.