reklama

Niewiarygodne, jak zmanipulowali 22-latka. Stracił kilkaset tysięcy złotych

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Niewiarygodne, jak zmanipulowali 22-latka. Stracił kilkaset tysięcy złotych - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje łukowskie22-latek stracił pokaźną sumę pieniędzy wierząc fałszywemu pracownikowi banku.
reklama

Łukowska policja otrzymała w tym tygodniu zgłoszenie dotyczące oszustwa, w wyniku którego 22-latek stracił pieniądze.

- Ze zgłoszenia młodzieńca wynikało, że kilkanaście dni temu skontaktował się z nim telefonicznie mężczyzna przedstawiający się jako bankowiec. Mówił on, że właśnie złożono wniosek kredytowy na jego koncie na kwotę przekraczającą 40 tysięcy złotych. Po chwili 22-latek otrzymał na podany przez siebie numer telefonu komórkowego numer wiadomość potwierdzającą przyznanie kredytu. Rzekomy bankowiec poinformował o konieczności podjęcia działań zabezpieczających uniemożliwiających wypłatę gotówki z przyznanego kredytu - poinformował asp. szt. Marcin Józwik z KPP Łuków.

Następnie skontaktował się z nim kolejny oszust, który przedstawił się jako pracownik działu bezpieczeństwa.

reklama

- Instruowany przez niego mężczyzna chciał wziąć pożyczkę w jednym z banków, a gdy tam jej nie uzyskał, 80 tysięcy złotych pożyczył w innej placówce. Zgodnie z instrukcją wypłacił je w całości i pojechał z nimi do Siedlec. Tam miał wpłacić je do bitomatu. Działania te miały uniemożliwić oszustom wypłatę ponad 40 tysięcy złotych z rzekomego wcześniejszego kredytu. Niestety zmanipulowany 22-latek wpłacił tam 80 tysięcy złotych. Jakby tego było mało, kierowany przez rzekomego pracownika działu bezpieczeństwa młodzieniec poszedł do kolejnego banku, gdzie wziął prawie 65 tysięcy złotych pożyczki. Oczywiście te pieniądze również wpłacił do bitomatu - kontynuuje asp. szt. Marcin Józwik.

Oszuści kontynuowali swoje działania. Następnego dnia 22-latek, zgodnie z ich instrukcjami, zaciągnął kolejną pożyczkę, tym razem na 40 tys. zł. Zgodnie z instrukcjami oszustów wpłacił pieniądze w bitomacie. Następnego dnia ponownie pożyczył pieniądze, tym razem w innej placówce, i wpłacił w ten sam sposób ponad 25 tys. zł.

reklama

- Po tygodniu z młodym mężczyzną skontaktował się kolejny bankowiec, który poinformował o zwróconych na jego konto pieniądzach. Okazało się, że było to 4 tysiące złotych, że „system” zablokował pozostałe środki. Po chwili „system” umożliwił wpłatę prawie 20 tysięcy złotych na konto, które to zaraz 22-latek wypłacił i zawiózł do bitomatu. W międzyczasie młodzieniec wziął pożyczkę w banku internetowym, którą oczywiście przekazał oszustom.

A gdy otrzymał na swoje konto z „działu bezpieczeństwa” 10 tysięcy złotych, to wygenerował i przekazał oszustom kody Blik, które też zatwierdził. W międzyczasie rzekomy bankowiec mówił o policjancie z Warszawy, który prowadził „jego sprawę”, ten miał się kontaktować z 22-latkiem. Oczywiście żaden policjant nie zadzwonił do młodzieńca.

W tym tygodniu młody mężczyzna zadzwonił do warszawskiego Komisariatu Policji i przedstawiając swoją „historię” został uświadomiony, iż padł ofiarą oszustów. Dopiero wtedy zgłosił się do łukowskiej komendy i poinformował szczegółowo o wszystkich transakcjach, w wyniku których stracił ponad 240 tysięcy złotych! - dodaje asp. szt. Marcin Józwik,

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo